Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska w jarmułce i tysiące udostępnień. Internet znów dał się nabrać

W programie „Prawda czy Fejk” schodzimy w dość mroczne i absurdalne rejony internetu. Słyszeli państwo o mapie Polski w jarmułce? W sieci robi ona furorę, a towarzyszy jej alarmujący opis: rządowe plany ewakuacji to tylko zasłona dymna. Prawdziwym celem ma być rzekomo wysiedlenie nas i zrobienie miejsca dla osadników z Izraela. Tysiące ludzi udostępnia to dalej z przerażeniem w oczach. O co w tym naprawdę chodzi?

Polska w jarmułce i tysiące udostępnień. Internet znów dał się nabrać
źródło: screenshot z Facebooka

Posłuchaj podcastu

Gdyby to był scenariusz filmowy, pewnie dostałby złotą malinę za brak logiki, ale w internecie takie historie niestety niosą się najlepiej. Sprawa jest konkretna. Mamy posty, które zebrały tysiące reakcji, budując wizję Polski jako pustego mieszkania, do którego ktoś już po cichutku dorabia klucze.

Zacznijmy jak zawsze od faktów, bo one są paradoksalnie w tym przypadku o wiele nudniejsze niż te teorie. Te legendarne już plany ewakuacji to nic innego jak standardowa procedura bezpieczeństwa. Każde szanujące się państwo - od Szwajcarii po Japonię - musi mieć w szufladzie instrukcję na wypadek godziny W. To W nie oznacza wcale wielkiej przeprowadzki narodów, ale powódź, gigantyczną awarię elektrowni, czy konflikt zbrojny.

To jest czysta logistyka. Chodzi o to, który autobus podjeżdża pod szkołę, gdzie jest najbliższa hala sportowa z łóżkami polowymi i kto wydaje ciepłą zupę. Oskarżenie państwa o spisek, bo przygotowało plan ewakuacji, to tak jakbyśmy mieli pretensje do stewarda w samolocie, że pokazuje wyjścia awaryjne. Czy to znaczy, że zaraz spadniemy? No nie. To znaczy, że ktoś myśli o naszym bezpieczeństwie.

Pamiętajmy też o konkretach prawnych. Przepisy z maja 2025 roku, dotyczące ochrony ludności, dotyczą każdej osoby na zagrożonym terenie, niezależnie od paszportu, wyznania czy narodowości. W ustawach nie ma ani słowa o jakiejkolwiek wymianie obywateli.

To jest taki stary, internetowy, odgrzewany kotlet. Ta teoria wraca jak bumerang. Raz słyszymy, że Izrael przenosi się na Ukrainę, innym razem, że pod Rzeszów. To typowe miejskie legendy ery cyfrowej, które karmią się wyłącznie naszym strachem.

Więc jeśli mignie nam przed oczami mapa Polski w jarmułce, możemy spokojnie scrollować dalej. Prawda jest taka. Plany ewakuacji są po to, żebyśmy byli bezpieczni w swoim domu, a nie żeby nas z niego wykurzyć.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"