Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pociągi z Ukrainy wjadą do Polski jak do siebie? Internetowy hit okazał się kompletnym fejkiem

Pasażerowie – przynajmniej ci internetowi – są mocno zaniepokojeni. W sieci krąży informacja, że polski rząd „po cichu”, tylnymi drzwiami, ułatwia wjazd obywatelom Ukrainy do Polski. Podobno od teraz pociągi z Kijowa mają wjeżdżać do nas „na pełnym gazie”, bez żadnego postoju na granicy! My dowiadujemy się o tym tylko dlatego, że wygadała się premier Ukrainy. Jak to jest? Czy granica naprawdę staje się fikcją? Prawda czy fejk?

Pociągi z Ukrainy wjadą do Polski jak do siebie? Internetowy hit okazał się kompletnym fejkiem
Fot. Pexels

Posłuchaj audycji

To klasyczny, rasowy fejk. W dodatku taki, który wykoleił się już na pierwszej zwrotnicy, choć w internecie pędzi jak szalony. Polska granica jest szczelna, a nasi pogranicznicy nigdzie się nie wybierają.

Skąd jednak wzięło się to całe zamieszanie? Rzeczywiście w internecie zagrzmiało. Popularni youtuberzy i komentatorzy zaczęli alarmować, że rząd ukrywa przed nami autostradę do Polski i że pociągi będą wjeżdżać bez kontroli. Jako dowód pokazali wpisy premier Ukrainy Julii Swyrydenko. Tu dochodzimy do sedna, czyli do umiejętności czytania ze zrozumieniem. Premier Ukrainy faktycznie ogłosiła zmiany, ale po stronie ukraińskiej. Ukraińcy chcą usprawnić podróż i planują, żeby ich służby sprawdzały paszporty w trakcie jazdy, a nie w trakcie postoju.

To trochę tak, jakby twój sąsiad postanowił wiązać buty w windzie, żeby zaoszczędzić czas. Czy to oznacza, że ty przestaniesz zamykać drzwi do swojego mieszkania? Nie. Nasze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Straży Graniczna postawiły sprawę jasno. U nas nie zmienia się nic. Pociąg wjeżdża do Polski, zatrzymuje się, wchodzą polscy funkcjonariusze, sprawdzają dokumenty, kontrolują bagaże i weryfikują bazy danych. Dopiero jak strażnik powie, że jest ok, pociąg jedzie dalej.

Nie ma żadnej tajnej umowy o wpuszczeniu bez kontroli. Cała ta historia została dodatkowo doprawiona strachem przed przestępczością. W tych wiralowych wpisach czytamy, że to spisek, żeby wpuszczać do nas kryminalistów. Tymczasem policyjne statystyki są nudne i brutalne dla takich teorii spiskowych.

Podsumowując, nie dajmy się wkręcić. To, że Ukraina chce szybciej odprawić ludzi u siebie, nie oznacza, że Polska otwiera szlabany na oścież. Pociągi zatrzymują się na granicy, a my zwolnijmy z udostępnianiem niesprawdzonych newsów.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"