Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niemcy rezygnują z elektrycznych autobusów? Wyjaśniamy, o co chodzi

W sieci huczy do sensacyjnych doniesień zza naszej zachodniej granicy. Internauci triumfują. Koniec zielonej ideologii. Hamburg kapituluje i rezygnuje z autobusów elektrycznych, bo były za drogie i ciągle się psuły. Niemcy przepraszają się z dieslem. Ile w tym prawdy? Czy to jest faktycznie spektakularny powrót do przeszłości albo odnowienie znajomości?

Niemcy rezygnują z elektrycznych autobusów? Wyjaśniamy, o co chodzi
Autorstwa Bild: © Ajepbah / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 de, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26674582

Posłuchaj podcastu

Patrząc na niektóre nagłówki w mediach społecznościowych można by pomyśleć, że w Hamburgu urządzili właśnie takie wielkie ognisko elektrobusów, a szef tamtejszego przewoźnika osobiście przeprasza się z tradycyjnym dieslem. Spokojnie, wyłączmy emocje, bo ta rewolucja wcale się nie zatrzymała.

Te doniesienia nie wzięły się jednak z sufitu. Podawana jest konkretna liczba. Hamburska firma Hochbahn kupuje 150 autobusów spalinowych. Po co tyle tych maszyn? To jest właśnie ten moment, w którym internetowi detektywi krzyknęli - aha, mieliśmy rację, tyle że zapomnieli dodać instrukcję obsługi do tego newsa do końca.

Po pierwsze, Hamburg z niczego nie rezygnuje. Obecnie prawie 40 proc. ich floty to pojazdy bezemisyjne, a do 2031 roku chcą dokupić kolejne 240 elektryków. Te nowe autobusy spalinowe mają jeździć na syntetyczny odpowiednik oleju napędowego dla silników diesla, czyli hydrorafinowany olej roślinny. To jest alternatywa, nie powrót do lat 90.

Skoro prąd jest tak genialny i wszyscy w ten prąd inwestują, Niemcy nagle stracili wiarę w kable i ładowarki? Stracili wiarę w to, że świat zawsze będzie bezpieczny i stabilny. To jest czysty, niemiecki pragmatyzm i tzw. plan B. Chodzi o odporność na sytuacje kryzysowe, np. na wypadek blackoutu, poważnej awarii sieci energetycznej czy zawirowań geopolitycznych.

Gdyby nagle w mieście zabrakło prądu, komunikacja miejska nie może stanąć w miejscu. To po prostu dywersyfikacja ryzyka, a nie kapitulacja. Klasyczne ubezpieczenie na czarną godzinę.

Skąd więc w sieci ta lawina fake newsów o wielkiej kapitulacji? Ktoś to źle zrozumiał, czy to celowe działanie? Jedno i drugie. Autorzy internetowych wpisów użyli zmanipulowanego, doklejonego na główka z niemieckiego dzielnika Die Welt, który w oryginale opisywał po prostu strategię kryzysową miasta.

Zrobiono to klasyczną metodą. Słyszeli, że dzwoni, ale nie wiedzieli, w którym kościele. Podobny numer też wycięto niedawno w Nowym Jorku. Tam też dokupiono parę spalinówek przez wady fabryczne jednej partii elektryków. Sieć od razu ogłosiła koniec ery prądu.

Podsumowując, Hamburg jedzie dalej na prądzie, a plotki o śmierci elektryków są mocno przesadzone.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego