Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Płotek na plaży wywołał burzę w sieci. Prawda o granicy z Rosją jest zupełnie inna

Czy nasza granica z Rosją jest naprawdę broniona przez jednometrowy płotek z siatki, o którym zrobiło sie głośno w social mediach? W ostatnich dniach sieć zalały filmiki i zdjęcia przekonujące, że na granicy z Rosją postawiono coś, co nie zatrzymałoby nawet zdeterminowanego kota, a co dopiero potencjalnego agresora. Internauci ironizują, politycy kręcą głowami, a dezinformacja rośnie szybciej niż grzyby po deszczu. Sprawdziliśmy to u źródła. Jak wyglądają fakty i gdzie leży ta słynna, internetowa "siatka grozy"?

Posłuchaj podcastu

Kręci się wokół tego niezła aferka, tylko że z kategorii komedii pomyłek. Internetowi eksperci od geopolityki znaleźli ostateczny dowód na słabość polskiej granicy. O co chodzi? O słynną jednodniową sensację. Zdjęcie plaży na Mierzei Wiślanej w malowniczych piaskach. Widzimy tam rozciągnięty w poprzek piasku niski płotek z siatki. Taki, który najwyżej krowy albo sąsiada od sąsiada odgradza. Natychmiast poszła narracja - "tymczasem na granicy polsko-rosyjskiej; zobaczcie czym nas bronią".

Sęk w tym, że autorzy tych wpisów mają chyba spory problem z mapą i odległościami. Po pierwsze to zdjęcie ma już kilka lat. Można je znaleźć choćby na blogu podróżniczym z 2020 roku. Po drugie ten uroczy płotek w piaskach znajduje się prawie 400 metrów przed faktyczną strzeżoną granicą państwową. Straż graniczna ręce załamuje, bo tłumaczy to turystom i internautom niemal codziennie. Ta siatka nie ma z granicą absolutnie nic wspólnego.

Jak wygląda prawdziwa granica? Tam, gdzie faktycznie przebiega pas graniczny, żadnego płotku na plaży nie uświadczycie. Są za to profesjonalne systemy monitoringu, wieże obserwacyjne, pas drogi granicznej i słynne słupy z orłem. Kto podpadnie i podejdzie tam bez specjalnego pozwolenia, bardzo szybko przekona się, że żarty się skończyły. Zamiast na Twitterze, skończy się na komendzie Straży Granicznej.

Zatem zapamiętajmy. Zanim podamy dalej kolejny internetowy hit o siatce na granicy, sprawdźmy, czy nie oglądamy po prostu płotka przy wejściu numer jeden w malowniczych piaskach.

Dezinformacja lubi płytką wodę, zwłaszcza na Mierzei.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"