Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowe ORMO z internetu? Sprawdzamy tajemniczą "służbę sąsiedzką"

Ledwo człowiek rano wyjdzie po bułki, a już na lokalnych grupach w sieci są dantejskie sceny, jak można powiedzieć. Wyskakuje nam służba sąsiedzka. Panowie w jednakowych kurtkach, srogie miny. Oczywiście niby pilnują porządku i tropią, kto jak zaparkuje, kto czym pali w piecu. W komentarzach jest regularna wojna. Jedni mówią, że to nowe ORMO, inni, że to Patrol Konfidentów. Mamy się faktycznie rozglądać za siebie na spacerze po Plantach? Czy to jest kolejna dziwna historia z internetu?

Nowe ORMO z internetu? Sprawdzamy tajemniczą "służbę sąsiedzką"
Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=958073

Posłuchaj podcastu

Odłóżmy te ciupagi i pochodnie, bo jedyne co nam grozi ze strony tej służby, to najwyżej lekki uśmiech politowania. Sprawa jest grubymi nićmi szyta.

Mechanizm jest taki. Wchodzimy na grupę "mieszkańcy Brzeska" czy Myślenic, Żyrardowa czy Otwocka i widzimy post. Służba rusza do akcji, już dwie osoby dołączyły. Na zdjęciu gość w kurtce z profesjonalnym logo, a w tle jakiejś osiedle. Tylko że ta służba jest tak prawdziwa jak obietnica, że w Krakowie nigdy nie będzie korków.

Twarze na zdjęciach są podejrzanie gładkie. To czysta robota sztucznej inteligencji. Ktoś kliknął i po chwili mamy strażnika, który w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z Krakowem. Do tego ten zbieg okoliczności, że w każdym mieście dołączają dokładnie dwie osoby. To jest statystyka godna pozazdroszczenia.

Po co ktoś produkuje takich cyfrowych strażników, skoro ich nie ma w realu? Tu chodzi o to, żebyśmy skoczyli sobie do gardeł, najlepiej jeszcze przed poranną kawą. Autorzy tych postów grają na naszych emocjach jak na harfie, na niechęci do donosicielstwa, na strachu przed kontrolą. Chcą wywołać burzę, zebrać tysiące wściekłych komentarzy i patrzeć jak internet płonie. Przy okazji może wyłudzą też dane od kogoś, kto chciałby do takiej służby przystąpić.

Więc jeśli zobaczymy na swojej lokalnej grupie tych panów w kurtkach, zamiast pisać elaborat o powrocie komuny, po prostu uśmiechnijmy się do ekranu. To nie są nowi lokalni "Strażnicy Teksasu". To są boty, które karmią się naszym ciśnieniem.

Morał? Zanim zaczniemy walczyć z konfidentem w sieci, sprawdźmy najpierw, czy ten gość w ogóle ma odciski palców, bo może został wygenerowany w trzy sekundy przez AI. Dystans to nasza najlepsza tarcza. 

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu