Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Niebiesko-żółte parkingi tylko dla Ukraińców? Internetowa wyobraźnia ruszyła z piskiem opon

Niebieski, żółty i już internet wie swoje. Zdjęcia kolorowych miejsc na polskich ulicach mają być dowodem, że powstały specjalne, darmowe parkingi dla obywateli Ukrainy. Czy samorządy rzeczywiście chwyciły za farbę i zaczęły dzielić kierowców według paszportów? Sprawdzamy.

Niebiesko-żółte parkingi tylko dla Ukraińców? Internetowa wyobraźnia ruszyła z piskiem opon
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Posłuchaj audycji Kamila Wszołka.

Oczywiście to stuprocentowy fejk, choć muszę przyznać, że kreatywność autorów tej internetowej burzy zasługuje co najmniej na medal z ziemniaka.

W Krakowie też mamy takie malowania na asfalcie, ale sprawa zaczęła się pod Warszawą, w Raszynie, tuż obok szkoły podstawowej. Ktoś zobaczył świeżo pomalowany na niebiesko-żółto prostokąt, zrobił zdjęcie i uznał: „Aha! Barwy Ukrainy. Więc to jest parking tylko dla nich”. Internet natychmiast podchwycił temat, a emocje wystrzeliły w kosmos.

Tymczasem rzeczywistość jest o wiele bardziej prozaiczna i znacznie bardziej romantyczna. No, przynajmniej z nazwy. Te kolorowe prostokąty to nic innego jak strefa Kiss&Ride, czyli po naszemu: pocałuj i jedź. To miejsca przeznaczone na błyskawiczny postój – od minuty do maksymalnie dwóch. Podjeżdżasz na przykład pod szkołę, dajesz dziecku buziaka w czoło, ono wysiada z plecakiem, a ty odjeżdżasz, nie tamując ruchu na całym osiedlu. W Raszynie ta zasada obowiązuje podczas porannego szczytu, od godziny 7 do 9.

Skąd więc te kolory? Nie, to nie jest geopolityczna manifestacja drogowców. Polskie przepisy, mówiąc delikatnie, przespały temat stref Kiss&Ride. Nie ma jednego, obowiązującego wzoru ich oznakowania. Stawia się więc zwykły znak zakazu postoju z informacją o dopuszczalnym czasie zatrzymania, a jezdnię maluje tak, żeby miejsce natychmiast rzucało się w oczy i odróżniało od zwykłego parkingu.

Żółty i niebieski to po prostu zestawienie o potężnym kontraście, dobrze widoczne z daleka, także przez przednią szybę w deszczu czy o poranku. W wielu miastach takie niebiesko-żółte strefy działają już od 2016 roku, czyli na długo przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Oprócz Krakowa znajdziemy je także w Gdyni czy Rzeszowie.

W Raszynie drogowcy nie zdążyli jeszcze namalować dużego białego napisu „K+R”, co nie powstrzymało internautów przed stworzeniem własnej teorii.

Zamiast więc szukać drugiego dna w puszce z farbą drogową, warto zapamiętać jedno: na niebiesko-żółtym prostokącie nikt nie dostaje darmowego postoju na cały dzień, bez względu na paszport. Jeśli tam staniesz i pójdziesz na zakupy, niezależnie od narodowości jedyne, co możesz dostać, to mandat.

Więc po prostu: pocałuj, wypuść pasażera i jedź dalej.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu