Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie NATO, tylko ludzka głupota? Kulisy pożaru pod Biłgorajem

W cyklu „Prawda czy Fejk” wracamy do gorącego tematu z ostatnich dni. Pożar w powiecie biłgorajskim. Ponad tysiąc hektarów lasu w ogniu, czterystu strażaków w akcji, drony, wojsko… i oczywiście internetowi „detektywi”, którzy wiedzą lepiej. W sieci wrze dziś bardziej, niż w samym lesie pod Józefowem. Czytamy, że to „czyszczenie terenu pod bazy NATO”, „wypalanie ziemi” i „ustawka”. Prawda czy fejk?

Nie NATO, tylko ludzka głupota? Kulisy pożaru pod Biłgorajem
fot: PAP/Wojtek Jargiło

Posłuchaj podcastu

Gdyby bazy NATO miały powstawać wszędzie tam, gdzie ktoś rzuci niedopałek w suchy mech, mielibyśmy jeden wielki poligon, od Bałtyku aż po Tatry. Spójrzmy na fakty, bo na Lubelszczyźnie sytuacja była naprawdę poważna. Mamy gigantyczny pożar, tysiąc hektarów. To tak, jakby spłonęło na raz ponad 1400 boisk piłkarskich.

Nagle wchodzą oni, eksperci z Facebooka z teorią, że to specjalna operacja wywłaszczania ludzi pod infrastrukturę wojskową. Brzmi to jak scenariusz filmu akcji z niskim budżetem. Prawda jest, niestety dla fanów teorii spiskowych, znacznie bardziej przyziemna i sucha. Wilgotność ściółki w tamtym rejonie spadła poniżej 10%. Co ma taką wilgotność? Kartka papieru. Do tego mocny wiatr, który działa jak miech w kuźni u kowala.

W takich warunkach nie potrzeba tajnych planów NATO. Wystarczy jedna szklana butelka porzucona w krzakach, która zadziała jak soczewka, albo jeden niedopałek wyrzucony z okna samochodu.

Eksperci mówią jasno. 9 na 10 pożarów w Polsce to sprawka człowieka. Zazwyczaj nie jest to żaden złowrogi agent, tylko nasza własna swojska bezmyślność.

Dlaczego te bzdury o bazach tak dobrze się sprzedają? Łatwiej jest uwierzyć w wielki mroczny spisek niż przyznać, że jako gatunek jesteśmy po prostu nieostrożni. Więc jeśli następnym razem przeczytamy, że las płonie, bo ktoś chce tam kogoś osiedlić, odstawmy telefon, weźmy głęboki oddech. Lasy płoną od ognia, a nie od postów na Facebooku.

Uważajmy jednak, bo jeśli runie ta nasza zdroworozsądkowa barykada, która oddziela fakty od fejków, dezinformacja spali wszystko szybciej niż pożar w Biłgoraju. A ognia w naszych głowach nie ugasi już żadna straż pożarna.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.