Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Moskwa pierze, Pekin płucze. Jak rosyjska propaganda o Polsce dostaje chińską metkę

Rosyjska propaganda o Polsce nie zawsze przychodzi z Rosji. Eksperci NASK znaleźli w chińskich mediach 966 materiałów zawierających treści identyczne lub niemal identyczne z rosyjską propagandą i dezinformacją. Gdy taki przekaz wraca do nas jako wiadomość z Chin, trudniej rozpoznać jego pochodzenie. Ten mechanizm eksperci nazywają „praniem informacji”.

Moskwa pierze, Pekin płucze. Jak rosyjska propaganda o Polsce dostaje chińską metkę
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Posłuchaj audycji Kamila Wszołka.

Wyobraźmy sobie taką sytuację: idziemy na bazar, a pan ze stoiska obok próbuje nam wcisnąć podróbkę zegarka znanego szwajcarskiego producenta. Mówicie wprost: „No panie kochany, widzę ten szmelc, to jest lewizna”. No ale co robi cwany handlarz? Pakuje ten sam zegarek w nowe azjatyckie pudełeczko, nakleja błyszczącą chińską metkę i podaje wam z uśmiechem. Od razu wygląda jakoś tak bardziej elegancko.

Dokładnie to samo dzieje się w internecie. Ekspertka z NASK, Patrycja Krzyśpiak, rozpracowała ten mechanizm od spodu. Eksperci Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK prześwietlili chińskie platformy społecznościowe i znaleźli tam prawie tysiąc materiałów o Polsce, które słowo w słowo podążają za rosyjską propagandą.

Rosja ma w tej grze swoje cele, Chiny swoje, ale strategicznie grają do tej samej bramki. Chcą nam wmówić, że Zachód to stary, zardzewiały wrak, Unia Europejska się rozpada, a Polska to podjudzany przez NATO krewki szczeniak, który tylko czeka, aby rozpętać trzecią wojnę światową.

Dlaczego to robią przez Chiny? Bo gdy z Kremla płynie komunikat, od razu włączają nam się w głowach czerwone lampki. Ale gdy podobna treść pojawia się z podpisem chińskiego giganta technologicznego albo serwisu z Państwa Środka, machamy ręką. Eee, Chiny przecież nie prowadzą z nami wojny hybrydowej. To może po prostu jakaś inna perspektywa.

I na tym polega ten sprytny numer. Co ciekawsze, w chińskim internecie żadna polityczna treść nie przejdzie bez cichego przyzwolenia władz. Kiedy wytykamy im antypolskie teksty, rozkładają ręce - oj tam, oj tam, to tylko anonimowy użytkownik.

Efekt? Powolna, cicha erozja zaufania do naszego państwa i sojuszników.

Dlatego następnym razem, gdy przeczytacie w sieci oryginalną teorię o polskiej agresji, która przypłynęła do nas ze Wschodu przez Daleki Wschód, pamiętajcie: może pranie mózgu wygląda na bardziej ekologiczne, ale brud zostaje ten sam.

A czy państwu zdarzyło się kiedyś złapać na informację, która brzmiała wiarygodnie tylko dlatego, że pochodziła z egzotycznego źródła?

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów