Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Maduro w Nowym Jorku, a święto sprzed roku. Kulisy wiralowego fejku

Cały świat od kilku dni patrzy na Wenezuelę. Akcja amerykańskich sił specjalnych, pojmanie Nicolása Maduro i nagły transport do Nowego Jorku - to brzmi jak scenariusz filmu sensacyjnego, który... wydarzył się naprawdę w ubiegłą sobotę! W sieci natychmiast zaroiło się od nagrań: miliony ludzi na ulicach, zrywane plakaty z dyktatorem, wielka feta. Czy my rzeczywiście oglądaliśmy radość Wenezuelczyków „na żywo”, czy to kolejna internetowa pułapka?

Maduro w Nowym Jorku, a święto sprzed roku. Kulisy wiralowego fejku
fot: PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Posłuchaj podcastu

Chciałoby się powiedzieć - piękne obrazki, nie zapomnę ich nigdy. Tylko że... większość z nas widziała je już jakieś 1,5 roku temu. Mamy wielki news. 3 stycznia, szybka akcja w Caracas, Maduro ląduje w amerykańskim areszcie. Emocje sięgają zenitu i co robią internauci, a nawet znani influencerzy? Zamiast czekać na świeże materiały, wyciągają z internetowej zamrażarki stare kotlety i serwują je nam jako świeżynkę, prosto z patelni.

To nie są filmy z ostatniej soboty. Te wszystkie nagrania, na których tłumy tańczą na ulicach, a wielkie banery z twarzą Maduro lądują w błocie, to jest lipiec 2024 roku. Wtedy w Wenezueli też było gorąco, bo ludzie protestowali przeciwko sfałszowanym wyborom.

Te same plakaty, ten sam gaz łzawiący, tylko data w kalendarzu zupełnie inna. To trochę tak, jakbyśmy wrzucili dziś na Instagrama zdjęcia ze swojej osiemnastki z podpisem, ale się świetnie bawię na trzydziestych urodzinach. No, niby wy, niby impreza, ale jednak kontekst nie ten sam.

Zastanówmy się, dlaczego tak łatwo dajemy się na to nabrać. Ponieważ te filmy idealnie pasują do tego, co chcemy zobaczyć. Skoro dyktator upadł, ludzie muszą się cieszyć, prawda? Więc kiedy widzimy tłum, nie sprawdzamy daty, tylko odruchowo klikamy - udostępnij.

Tymczasem wystarczy chwila, wsteczne wyszukiwanie obrazem w Google albo szybki rzut oka na stare profile informacyjne na platformie X i znajdziemy dokładnie te same ujęcia opublikowane osiemnaście miesięcy temu. Więc tak, Maduro rzeczywiście stanął przed sądem w Nowym Jorku, to jest fakt, ale te nagrania z wielką fetą to czysty fejk z recyklingu.

W internecie emocje są najgorszym doradcą. Zanim podacie dalej historyczny moment, sprawdźcie, czy ten moment nie ma już przypadkiem siwej brody.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego