Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Lex szarlatan” wywołał panikę. Co naprawdę zmieni się od września?

W sieci gorąco, a pacjenci i fani medycyny naturalnej są bliscy zawału. Zostali zaalarmowani, a właściwie nastraszeni przez internetowe wpisy, że od września wchodzi w życie tzw. lex szarlatan. Przepisy mają rzekomo całkowicie zakazać pracy masażystom, dietetykom, psychoterapeutom, a nawet zielarzom! Koniec z relaksacyjnym masażem, koniec z dietą pudełkową i melisą na spokojny sen? Ile w tym prawdy, a ile szukania taniej sensacji?

„Lex szarlatan” wywołał panikę. Co naprawdę zmieni się od września?
fot: pexels

Posłuchaj podcastu

Uspokajamy wszystkich. Głęboki oddech, napijcie się mylisy, a po przeczytaniu tego tekstu śmiało można iść na masaż. Informacja, że nowa ustawa likwiduje zawody dietetyka, masażysty czy zielarza to jest absolutny fejk. Internauci mocno popłynęli i pomylili zakaz cwaniactwa z zakazem pracy. Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta walczy z groźnymi praktykami pseudomedycznymi, a nie z legalnymi usługami.

O co więc tak naprawdę chodzi? Mówiąc najprościej o skrajne przypadki żerowania na ludzkim strachu i niewiedzy. Masażysta nadal może stawiać nas na nogi po ciężkim tygodniu w pracy. Problem pojawi się dopiero wtedy, gdy zacznie wymawiać pacjentowi, że uciskiem stopy wyleczy guza mózgu albo stwardnienie rozsiane.

Dietetyk bez przeszkód układa jadłospisy, ale jeśli zacznie twierdzić, że sok ze świeżego selera zastąpi insulinę u cukrzyka albo chemioterapię w chorobie nowotworowej, wtedy wkracza rzecznik praw pacjenta i nakłada kary finansowe sięgające nawet miliona złotych. Zielarz nadal sprzeda nam rumianek czy pokrzywę. Nie wolno mu jednak wmawiać choremu, że napar z korzenia mniszka załatwi sprawę i nakłaniać do porzucenia medycyny konwencjonalnej.

Zgodnie z nowymi przepisami zakaz wprowadzania w błąd dotyczy sytuacji szczególnych - gdy pseudometody wciska się dzieciom albo stosuje się w leczeniu nowotworów, ciężkich chorób nieuleczalnych czy zaburzeń psychicznych. Ustawa uderzy też w osoby, które prowadzą działalność leczniczą zupełnie na czarno.

Podsumowując, nikt nie odbiera dostępu do masażu, ziół czy dietetyków. Przepisy mają po prostu sprawić, by szarlatani przestali udawać lekarzy i nie narażali niczyjego zdrowia dla łatwego zysku.

Sprawdzajcie źródła i nie dajcie się nabrać na internetową panikę.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego