Krążące w sieci zdjęcie wraku izraelskiego F-35 zestrzelonego przez Iran wzbudziło ogromne emocje. Okazuje się, że to fałszywka. Jak to możliwe, że tak realistyczna grafika trafia do telewizji i agencji informacyjnych?
Posłuchaj audycji
Iran, Izrael i wojna na obrazki
Dziś sztuczna inteligencja potrafi tworzyć bardzo realistyczne obrazy i niestety robi to szybciej, niż dziennikarze zdążą je zweryfikować. To konkretne zdjęcie wraku zostało wygenerowane przez AI i nie ma nic wspólnego z realnym konfliktem.
Analitycy zauważyli, że maszyna na zdjęciu ma źle skierowany statecznik. Także oznaczenia samolotu nie zgadzają się z prawdziwym F-35. Dodatkowo wokół wraku nie ma śladów po uderzeniu w ziemię, jakby samolot spadł z nieba i miękko „usiadł” w… Photoshopie. A mimo to materiał trafił do irańskiej telewizji i zyskał zasięgi w mediach społecznościowych. Dodatkowo irańska armia poinformowała, że udało się jej zestrzelić izraelski myśliwiec F-35.
Wiadomość tę oczywiście zdementowały siły obronne Izraela. Ale to pokazuje jak łatwo manipulować opinią publiczną w czasie napięć międzynarodowych.
Pomoc dla Ukrainy zagrożona? Ekspertka o skutkach wojny Izraela z Iranem
Jak rozpoznać tego typu manipulację obrazem?
Nie dajmy się ponieść emocjom, „klikajmy” z głową. Jeśli widzimy coś szokującego, warto zadać sobie pytanie, kto to opublikował? Czy są jakieś inne źródła mówiące o tym wydarzeniu? Czy zdjęcie pojawia się w wiarygodnych mediach? W tym przypadku sprawdzono też obrazek przez narzędzia do weryfikacji i z 88% pewnością stwierdzono, że ta grafika jest stworzona przez sztuczną inteligencję.
Takie fałszywki często pojawiają się w czasie kryzysów, tak jak teraz, kiedy eskaluje konflikt izraelsko-irański.
Fałszywe zdjęcia, nagrania z innych krajów, czy też stare materiały wyrwane z kontekstu i przedstawione w nowym świetle mają jedno zadanie. Mają siać chaos, podsycać emocje. Im większy szum informacyjny – tym większa potrzeba spokojnej analizy i krytycznego spojrzenia.