Świeżo po wyborze nowego papieża Leona XIV internet zalały kazania, które nigdy nie miały miejsca. Fałszywe nagrania wygenerowane przez sztuczną inteligencję mają miliony wyświetleń. Platformy próbują je usunąć, ale chyba jest trochę za późno. Co się wydarzyło i jakie to może mieć skutki?
Posłuchaj audycji
-
Po wyborze papieża Leona XIV w sieci pojawiły się fałszywe kazania
-
Nagrania zdobyły miliony wyświetleń na YouTube i TikToku
-
Przypadek pokazuje skalę zagrożenia związanego z deepfake’ami
Nowy papież jeszcze dobrze nie zdjął płaszcza po konklawe, a internet już mu włożył w usta setki słów, których nigdy nie wypowiedział. I nie są to jakieś nieudolne przeróbki. To profesjonalne deep fejki, które potrafią zmylić nawet uważnego słuchacza.
Głos jak dzwon, dostojna twarz, duchowe przesłanie – tyle że nie ma w tym ziarnka prawdy. Wyobraźmy sobie miliony ludzi na całym świecie, którzy słuchają tych kazań, bo... są ciekawi, co nowy papież ma do powiedzenia. W zamian dostają miks teologii, polityki i... sztucznej inteligencji.
Fałszywe kazania zalały Internet, rozpowszechniane były m.in. na kanałach YouTube i w materiałach na TikToku. Serwisy zamknęły już część kanałów oraz usunęły filmy, gdzie publikowano „fejkowe” materiały… ale powiedzmy szczerze: to jak gaszenia ognia, który zdążył rozprzestrzenić się na cały las.
Cała sytuacja pokazuje, z jaką łatwością AI może podrobić autorytet. I to nie byle jaki, bo mówimy o głowie Kościoła. Widzieliśmy już wcześniej fałszywe przemówienia prezydentów, aktorów, teraz czas na papieża.
Pamiętajmy! Jeśli coś w sieci wywołuje duże emocje, a nie pochodzi z oficjalnego źródła, to jest duża szansa, że to sztuczna inteligencja robi nam religijny kabaret. AI nie zna dogmatów, nie zna dekalogu, zna za to naszą ciekawość i potrzebę sensacji. I potrafi to doskonale wykorzystać.
A jeśli chcesz się dowiedzieć, co naprawdę papież Leon XIV powiedział tuż po jego wyborze na Stolicę Piotrową, możesz sprawdzić poniżej. Gwarantujemy pewne i zaufane źródło!