Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Internet tonie w sztucznym szumie. Eksperci ostrzegają przed slopagandą

Ponad dwadzieścia procent filmów na YouTube i potężna fala grafik w naszych social mediach to kompletny, sztuczny szum. W świecie technologii i polityki pojawiło się nowe, niezwykle groźne zjawisko: slopaganda. O co w tym chodzi i dlaczego tradycyjne sposoby sprawdzania faktów nagle przestały działać? Czym jest ta tajemnicza slopaganda?

Internet tonie w sztucznym szumie. Eksperci ostrzegają przed slopagandą
Fot. Pexels

Posłuchaj podcastu

Wyobraźmy sobie połączenie internetowego śmietnika ze sztucznej inteligencji, czyli tak zwanego AI slopu, z bezwzględną machiną polityczną. Ale uwaga! Jej twórcy wcale nie chcą nas przekonać, że te bzdury to prawda. Doskonale wiedzą, że my wiemy, że to fikcja.

Czy pamiętają państwo viral, w którym Donald Trump w koronie leci myśliwcem i zrzuca mało elegancki ładunek na protestujących? Albo irańskie animacje, gdzie politycy są ludzikami Lego? Nikt przy zdrowych zmysłach w to nie wierzy i to jest pułapka. Nasz mózg widzi groteskę, śmieje się i wyłącza krytyczne myślenie. Podświadomość w tym momencie chłonie czyste emocje.

To tak zwana prawda emocjonalna. Widzieliśmy to doskonale w niedawnej kampanii prezydenckiej. Internet zalał tani szum, taśmowa produkcja. Kiedyś sztab musiał wydać fortunę na ekipę do montażu jednego spotu. Dziś za pomocą kilku kliknięć tworzy się tysiące takich komunikatów dziennie. Koszt produkcji spadł niemal do zera.

Algorytmy TikToka czy Mety uwielbiają takie kontrowersje, bo one generują kliknięcia. Czy jako dziennikarze prostując te informacje jesteśmy na straconej pozycji? Niestety tak. Działa tu tak zwane prawo Brandoliniego, czyli zasada asymetrii bzdury. Energia potrzebna do obalenia głupoty jest 100 razy większa niż energia potrzebna do jej wyprodukowania. Troll tworzy grafikę w 10 sekund. Dziennikarz poświęca dni na analizę pikseli. Kiedy publikuję sprostowanie, internet żyje już kolejną setką nowych memów.

To jak się przed tym bronić, skoro technologia nas zawodzi? Gdy widzimy w sieci coś, co budzi w nas nagły gniew albo euforię, natychmiast zapytajmy, kto to wrzucił? Dlaczego to we mnie budzi takie emocje? Jaki algorytm chciał, żebym to akurat zobaczył? Nie czekajmy na gotowe plakietki prawdy od platform społecznościowych. Zachowujmy się jak redaktorzy Wikipedii. Sprawdzajmy źródła i czytajmy informacje szeroko.

Tylko chłodna głowa uratuje nas przed utonięciem w tym sztucznym potopie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu