Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Internet „pochował” Chucka Norrisa. Miliony uwierzyły w jedno zdjęcie

Śmierć Chucka Norrisa to koniec pewnej epoki. Człowiek, który podobno doliczył do nieskończoności - i to dwa razy - odszedł. Jego pożegnanie w sieci i mediach społecznościowych przybrało jednak bardzo konkretną formę. Krąży tam obraz, który - trzeba to przyznać - chwyta za serce: trumna z flagą, a wokół niej śmietanka Hollywood: Stallone, Schwarzenegger, ramię w ramię. Ta grafika powstała jako symboliczny hołd od fanów i tak zapewne wielu ją odczytało. Patrząc na komentarze, widać jednak, że dla sporej grupy odbiorców to nie jest „pomnik wystawiony wyobraźnią”, a najprawdziwszy fotoreportaż z uroczystości.

Posłuchaj podcastu

To jest ten moment, kiedy rzeczywistość miesza się z legendą, a my wpadamy w pułapkę własnych sentymentów. Zacznijmy od faktów. Chuck Norris zmarł 19 marca na Hawajach. Świat zareagował tak, jak potrafił najlepiej. Setkami żartów, że Chuck wcale nie umarł, tylko kopnął w kalendarz z półobrotu, albo że śmierć bała się mu to powiedzieć osobiście.

Potem w internecie pojawiło się zdjęcie. Tłum gwiazd Hollywood wokół trumny przykrytej amerykańską flagą. Wygląda to jak finałowa scena "Niezniszczalnych", tylko na poważnie. Choć zdjęcie wrzucił profil zajmujący się humorem, setki tysięcy ludzi wzięło to za pewnik. W komentarzach czytamy - "spoczywaj w pokoju bohaterze mojego dzieciństwa", "Dolph i Van Damme obok siebie, cóż za chwila".

Tyle że ten pogrzeb odbył się wyłącznie w procesorach sztucznej inteligencji, najpewniej modelu Nano Banana. Przyjrzyjmy się tej grafice uważnie, bo AI, choć zdolne, wciąż zostawia odcisk palców. Po pierwsze, na tabliczce widnieje napis Charles Chuck Norris, a aktor tak naprawdę nazywał się Carlos Ray Norris.

Po drugie, w tłumie widzimy dwóch niemal identycznych Dolphów Lundgrenów. Widocznie jeden Dolph to za mało, żeby udźwignąć legendę Chucka. Jest także Jackie Chan, który wygląda, jakby urwał się z planu filmowego sprzed 30 lat, oraz Bruce Willis, w formie, której z racji choroby niestety od dawna nie prezentuje publicznie.

To klasyczny przykład tego, jak bardzo chcemy wierzyć w pewne obrazy, nawet jeśli wiemy, że to jest żart, to widok swoistych ikon kina akcji oddających hołd Strażnikowi z Teksasu wyłącza niektórym w głowach bezpiecznik krytycznego myślenia.

Nie dajcie się znokautować sztucznej inteligencji.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA