Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojna w Ukrainie: jak rosyjska machina kłamstwa działa w naszych smartfonach?

Mijają dokładnie cztery lata, odkąd rozpoczęła się pełnoskalowa wojna na Ukrainie. Front tej wojny nie przebiega tylko w Donbasie. On jest w naszych telefonach, na grupach WhatsApp i w komentarzach pod postami o cenach prądu. Przy okazji rocznicy rosyjska machina kłamstwa pracuje na najwyższych obrotach. Co tym razem próbuje się nam wmówić?

Wojna w Ukrainie: jak rosyjska machina kłamstwa działa w naszych smartfonach?
fot: PAP/EPA/TOMMASO FUMAGALLI

Posłuchaj podcastu

Dla kremlowskich spin-doktorów 24 lutego to nie jest rocznica, to „narracyjny reset”. Oni traktują tę datę jak premierę wielkiego horroru, gdzie wszystkie efekty specjalne to kłamstwa. W tym roku postawili na scenariusz pod tytułem „Wielkie Zwycięstwo, Którego Nie Ma”.

Przypomnijmy sobie generała Rudskoja, który kilka dni temu ogłosił światu: „Zajęliśmy 42 wsie!”. Brzmi poważnie… Tyle że niezależni analitycy  sprawdzili to „na centymetry”. Okazało się, że generał po prostu „rozmnożył” sukcesy, a te „strategiczne miejscowości” to w rzeczywistości dwie zrujnowane stodoły i dziurawy płot. To jest czysta „inflacja sukcesu”, która ma nas przekonać, że Ukraina już upadła, więc po co w ogóle słać im broń?

Rosjanie idą dalej i wchodzą w świat technologii przez sieć „Matrioszka”. Zapomnijcie o koślawych deepfejkach sprzed lat. Teraz, podczas niedawno zakończonych Zimowych Igrzysk w Mediolanie, AI działała tak sprawnie, że „podłożyli” głos szefowej komisji zawodniczej MKOl. W sfałszowanym nagraniu, udającym materiał BBC, mówiła, że ukraińscy sportowcy są „irytujący”. Cel jest jednoznaczny - zohydzić nam Ukraińców nawet w sporcie.

Co u nas, w Polsce? Tu grają na naszych portfelach. To nie przypadek, że niedawno liczba antyukraińskich postów wystrzeliła do 180 tysięcy! Konta o nazwach typu „Chłop Antoni” - flaga w awatarze i zero znajomych - karmią nas wizją, że polska onkologia leży wyłącznie przez sąsiadów ze Wschodu. To klasyczne uderzenie w czuły punkt: nasze poczucie bezpieczeństwa.

Czy da się przed tym obronić? Da się! Mamy systemy, które wyłapują farmy trolli, zanim ich kłamstwa staną się wiralem. To, że aż 85% z nas widzi w dezinformacji realne zagrożenie, to nasza najlepsza szczepionka. Krytyczne myślenie to dziś nie jest hobby dla wybranych, to nasz obywatelski obowiązek. Nie dajmy się „uwieść” algorytmom, które ktoś nakarmił propagandowym kłamstwem w Petersburgu!

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"