Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Fałszywe faktury w mailach znów atakują. Uwaga na niebezpieczne załączniki

Poniedziałek rano, kawa paruje, otwieramy skrzynkę mailową, a tam ona. Krótka, zwięzła i zawsze budząca dreszcz niepokoju wiadomość o tytule: „Faktura”. W załączniku tajemnicza paczka z końcówką „kropka zip”. Serce bije szybciej, palec już świerzbi, żeby kliknąć i sprawdzić, za co znowu każą nam płacić i to jeszcze przed świętami! Prawda czy fejk? Czy to faktycznie zaległy rachunek za prąd?

Fałszywe faktury w mailach znów atakują. Uwaga na niebezpieczne załączniki
Fot. Pexels

Posłuchaj podcastu

To perfidny fake i pułapka i to stara jak sam internet, która o dziwo przeżywa swoją kolejną młodość. Mechanizm jest prosty. Oszuści wiedzą, że słowo "faktura" działa na nas jak płachta na byka, a przed świętami tym mocniej.

Nikt nie lubi długów, więc klikamy z automatu. Uwaga, jeśli w mailu widzimy załącznik, który ma końcówkę .zip.7z albo odpukać .exe czy .js, to nie jest faktura. To jest koń trojański, a konkretnie coś, co nazywamy RAT-em. Nie chodzi tu o sympatycznego szczurka z kreskówki. RAT to Remote Access Trojan.

Wyobraźmy sobie, że klikamy w ten plik, a w tym samym momencie wirtualnie sadzamy złodzieja obok siebie przy biurku. On widzi to, co my. Może przeglądać nasze zdjęcia z wakacji, może czytać maile od szefa, a najgorsze - może patrzeć, jak wpisujemy hasło do banku. Taki gość w systemie może nam wyczyścić konto szybciej, niż zdążymy powiedzieć: "proszę o korektę faktury".

Dlaczego oni pakują to w pliki .zip? To jest świetna kryjówka. Programy antywirusowe czasami mają problem z prześwietleniem takiej paczki. Na pierwszy rzut oka dla nas wygląda niewinnie. Ot taki skompresowany dokument.

Co robimy? Przede wszystkim zimna krew. Jeśli nie kupowaliśmy nowej lodówki, ani nie zmienialiśmy operatora, to skąd ta faktura? Po drugie patrzymy na rozszerzenia. Prawdziwa faktura to niemal zawsze PDF. Jeśli widzimy tam .zip albo inne dziwne literki, palec z daleka od myszki.

Jeśli już taką wiadomość dostaniecie, nie kasujcie jej od razu. Zróbcie dobry uczynek dla innych i zgłoście to do ekspertów z CERT Polska na stronie incydent.cert.pl. Oni takie szczury łapią zawodowo.

Podsumowując, faktura w .zipie to nie jest błąd księgowej. To jest zaproszenie złodzieja na kawę. A my przecież gości nieproszonych nie lubimy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu