Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dostałeś pieniądze „przez pomyłkę”? Tego absolutnie nie rób

Telefon z prośbą o szybki zwrot, dramatyczna historia, emocje – to dziś jeden z najpopularniejszych sposobów wyłudzania pieniędzy. W radiowym cyklu "Prawda czy fake" sprawdzamy, jak działa oszustwo „na pomyłkę BLIK” i jak nie wpaść w jego pułapkę.

Dostałeś pieniądze „przez pomyłkę”? Tego absolutnie nie rób
Zasada jest prosta: niczego nie odsyłamy na żaden numer telefonu. Nigdy. Bez wyjątków. Banki mają procedury na takie pomyłki! Fot. pexels

Posłuchaj audycji

Wyobraźmy sobie taką sytuację: stoisz w korku na Alejach, myślami już przy kolacji albo wieczornym serialu, gdy nagle telefon wibruje: BLIK – wpływ 400 zł. Los się uśmiechnął? Rzadko, ale jednak. Uśmiech zdąży się pojawić, zanim zadzwoni telefon. Drżący głos po drugiej stronie. "Pomyłka... ostatnie pieniądze... leki dla babci". Łzy niemal słychać między cyframi. I tu zaczyna się prawdziwy test charakteru. Oddać? Oczywiście. Przecież jesteśmy uczciwi. Tyle że w 2026 roku uczciwość bywa nie tyle cnotą, co… narzędziem w rękach oszustów.

Ten numer to finansowy trójkąt bermudzki. W jednym rogu – ktoś, kto chce kupić coś tanio w internecie. W drugim – oszust, który wystawia fikcyjny towar. W trzecim – zupełnie przypadkowy człowiek. Ty. Krakus z obwarzankiem, bez pojęcia, że właśnie stajesz się elementem pralni brudnych pieniędzy.

Prawda czy fake? Podcast

Schemat jest banalnie prosty i właśnie dlatego tak groźny. Kupujący dostaje numer BLIK – twój numer. Płaci. Pieniądze lądują na twoim koncie. A potem oszust „wjeżdża cały na biało” i błaga o zwrot, ale już na inny numer: brata, ciotki, kuzyna. Jeśli odeślesz pieniądze – nie pomagasz ofierze. Pomagasz złodziejowi. On znika. Ty zostajesz. W systemach bankowych, w notatkach policyjnych i – bardzo możliwe – na komendzie.

Paradoks naszych czasów polega na tym, że chcąc być fair, można wyjść na wspólnika. Dlatego w finansach nie ma miejsca na sentymenty. Nawet jeśli historia chwyta za serce, nawet jeśli ktoś straszy końcem świata.

Zasada jest prosta: niczego nie odsyłamy na żaden numer telefonu. Nigdy. Bez wyjątków. Banki mają procedury na takie pomyłki – i to jedyna bezpieczna droga. Jeśli ktoś się pomylił, niech zadzwoni do swojego banku. A my? Dla świętego spokoju warto zgłosić sprawę także u siebie: „Mam na koncie dziwny przelew. Był telefon. Nie wiem, o co chodzi”.

Klucz bezpieczeństwa czy wytrych do konta? Nowa pułapka cyberoszustów

Kamil Wszołek

Odruch serca trzeba dziś czasem zastąpić chłodną bankową procedurą. Lepiej wyjść na kogoś trudnego w kontakcie niż na kogoś z darmowym biletem na przesłuchanie. Pomagajmy, bądźmy uczciwi – ale nie bądźmy naiwni. Bo w tej grze to właśnie dobre serce bywa najsłabszym ogniwem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów