Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Doktor”, który nie oddychał. Jak AI sprzedawała cudowny suplement Polakom?

Umówmy się - każdy z nas to robi. Gdy zakłuje w boku albo zapieką oczy, zamiast do przychodni, najpierw idziemy do „doktora Google” i  szukamy porad w Internecie. Czy w świecie, gdzie każdy może założyć biały fartuch przed kamerą smartfona, możemy jeszcze komukolwiek ufać? Na co musimy uważać, żeby szukając zdrowia, nie wpakować się w kłopoty?

„Doktor”, który nie oddychał. Jak AI sprzedawała cudowny suplement Polakom?
fot: pixabay

Posłuchaj podcastu

To prawda, internet stał się naszą największą poczekalnią, ale problem w tym, że w tej poczekalni coraz częściej przyjmują duchy i to takie, które wyglądają niezwykle profesjonalnie. Weźmy przykład, który wstrząsnął polskim Instagramem. Panie i panowie, przedstawiamy doktora Adriana Halewskiego. Przystojny, budzący zaufanie, w nienagannym białym kitlu. Prawdziwy człowiek renesansu medycyny. Leczył wszystko - od jaskry i krótkowzroczności, przez chroniczne zmęczenie, aż po bezpłodność. Jego pacjenci w filmikach odzyskiwali zdrowie w tempie ekspresowym.

Cudotwórca? No prawie. Jest tylko jeden malutki problem. Doktor Halewski nie istnieje. Nie ma go w rejestrze lekarzy. Nie kończył studiów. Nie ma nawet płuc. Ten medyczny autorytet to w całości produkt sztucznej inteligencji. Został wygenerowany tak sprawnie, że nabrał ponad 100 tysięcy Polaków.

Co im sprzedawał? Substancję o nazwie Shillite. Znaną też jako Mumio. To taka górska maść z Azji. Powstała z rozkładu roślin. Choć w internecie reklamowano ją jako boski nektar na każdą chorobę, w rzeczywistości to po prostu suplement.

Jak go zdemaskowano? Jeśli przyjrzymy się takim ekspertom bardzo uważnie, zobaczymy, że coś jest nie tak. Doktor Halewski w nagraniach w ogóle nie oddychał. Jego klatka piersiowa była nieruchoma jak u manekina. Zapomniał też mrugać, a światło na jego twarzy kompletnie nie pasowało do tła. Typowa cyfrowa lalka.

Cały ten biznes to międzynarodowy przekręt. Identyczni lekarze, tylko z innymi nazwiskami, pojawiali się w Niemczech, Włoszech i Czechach. Ślady prowadzą do fikcyjnej firmy w Stanach Zjednoczonych, która pod swoim adresem ma pusty trawnik. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pod filmikami AI doktora, ludzie po chemioterapii pytali go o dawkowanie, wierząc, że rozmawiają ze specjalistą.

Pamiętajmy, jeśli lekarz z Instagrama obiecuje, że jedna substancja wyleczy jaskrę i bezpłodność jednocześnie, to nie jest to medycyna, tylko AI. Zanim klikniecie "kup teraz", wpiszcie nazwisko w centralny rejestr lekarzy. To zajmuje 30 sekund, a może uratować życie.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem