Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Deepfake w sutannie. Kościół celem cyberprzestępców

"Ostrzegamy wszystkich przed manipulacją, dezinformacją i oszustwem. Kardynał Grzegorz Ryś nigdy nie brał udziału w reklamach, a wykorzystanie wizerunku Metropolity Krakowskiego narusza Jego dobra osobiste" - krótko, chłodno, niemal jak alert z banku po ataku hakerów. A jednak to oficjalne oświadczenie krakowskiej kurii! Chodzi o metropolitę, którego cyfrowy sobowtór zachwalał w sieci suplementy diety i fundusze inwestycyjne, o czym informowaliśmy w programie Prawda czy Fejk już początkiem grudnia. Czy był to tylko jednorazowy wybryk żartownisiów, czy początek nowej fali manipulacji, która ma zatopić autorytet Kościoła? Kogo jeszcze „podrobiono”?

Deepfake w sutannie. Kościół celem cyberprzestępców
screenshot z Facebooka

Posłuchaj podcastu

To nie jest żaden wybryk, to jest regularna wojna o nasze portfele, w której sacrum zdarzyło się z bezwzględną cyberprzestępczością. To, co zrobili z kardynałem Rysiem, to technologiczny majstersztyk i bezczelne oszustwo w jednym. Zastosowano deepfake.

Przestępcy nakarmili sztuczną inteligencję godzinami kazań metropolity. AI uczyła się jego głosu, specyficznych pauz, nawet tego jak bierze oddech. Efekt? Na ekranie widzisz kardynała, słyszysz jego głos, ale słowa, które padają to już jest czysty scam.

Dlaczego duchowni? Bo oszuści wiedzą, że sutanna w Polsce to wciąż potężny kapitał zaufania. Kilka miesięcy temu uderzyli w arcybiskupa Adriana Galbasa. Tu było prościej - masówka na Facebooku. Fałszywe profile, oficjalne zdjęcia, no i wiadomości prywatne do wiernych. Klasyczny phishing. "Tak, dzień dobry, tu biskup Adrian, mam pilną potrzebę, proszę o kod BLIK". Brzmi jak kiepski żart, ale dla starszej osoby, dla której biskup to autorytet, już niekoniecznie.

Najnowszą i wyjątkowo perfidną metodę testują na Dominikanach ze Służewa. To już jest kradzież tożsamości cyfrowej na pełną skalę. Oszuści stawiają kanały na YouTube, które wyglądają identycznie jak te zakonne. Publikują tam prawdziwe kazania, np. ojca Krzysztofa Pałysa, żeby zbudować sobie armię cieni. Tysiące nieświadomych subskrybentów. W odpowiednim momencie, między jedno a drugie kazanie o miłosierdziu, wkleją link do lewych zbiórek albo cudownych inwestycji.

W 2026 roku, to już jest przemysł. Cyberprzestępcy śledzą kalendarz, ingresy, nominacje, uderzają tam, gdzie akurat są emocje. Nie potrzebują studia. Wystarczy im laptop i zero jakichkolwiek hamulców.

Podsumujmy. Dominikanie nie handlują kryptowalutą, arcybiskup Galbas nie prosi o pożyczki na Messengerze, a kardynał Ryś nie rzucił Krakowa dla branży farmaceutycznej. To nie są cuda, to są cyfrowe manipulacje. Wirtualny habit to tylko przebranie, pod którym siedzi haker.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"