Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy darmowe Wi-Fi jest niebezpieczne? Czas rozprawić się z mitem

Kazimierz, kawiarniany stolik, pilny mail do wysłania, ale dane w telefonie kręcą kółeczkiem. Widzimy darmowe wi-fi, ale w głowie zapala się lampka i to czerwona - nie łącz się, hakerzy tylko czekają za filarem, żeby wyczyścić ci konto. Czy to jest ciągle realne zagrożenie, czy cyfrowy zabobon, który powinniśmy włożyć między bajki?

Czy darmowe Wi-Fi jest niebezpieczne? Czas rozprawić się z mitem
Fot. Pexels

Posłuchaj podcastu

To jest taki klasyk, który straszy skuteczniej niż opowieści o Smoku Wawelskim. Czas na mały aktualizacyjny update w naszych głowach. To była prawda jakieś 15 lat temu. Dzisiaj z tym publicznym wi-fi jest trochę jak z naszym krakowskim wychodzeniem na pole. Niektórzy myślą, że tam czyha samo zło, a to po prostu codzienność, która stała się bezpieczna.

Skoro to sieć dla wszystkich, dlaczego zatem ten mityczny haker w kapturze nie może po prostu podpiąć się pod nasz przelew? Chronią nas dwaj tacy cisi bohaterowie - HTTPS i TLS. Dzięki nim nasze dane podróżują teraz w czymś w rodzaju takiego pancernego sejfu. Nawet jeśli ktoś faktycznie próbowałby nas podsłuchać w kawiarni, jedynie co zobaczy, to taki bezużyteczny ciąg znaków. Cyfrowy bełkot po prostu. Szyfrowanie działa tak samo na dworcu, jak i w naszym domu. To już jest standard, a nie luksus.

A co ze słynną zieloną kłódką w pasku adresu? Sporo mówiliśmy, żeby szukać takiej kłódki. Zamiast kłódki widać czasem jakieś dziwne suwaki albo tarcze. To nie jest awaria, to jest ewolucja. Przeglądarki takie jak Chrome czy Firefox uznały, że skoro bezpieczne połączenie teraz to norma, to nie trzeba nas już o tym informować jaskrawym kolorem. Zielona kłódka zniknęła, bo szyfrowanie jest jak tlen. Po prostu ma być.

Hakerzy wiedzą, że nie złamią sejfu, więc zamiast tego podsuwają nam identycznie wyglądającą stronę, ale pod adresem np. logowaniekrakówbank.pl. Możemy mieć najbezpieczniejsze połączenie świata, ale jeśli wyślemy hasło do oszusta, to on je po prostu odbierze. Stąd złota zasada. Nie bójmy się wi-fi u Mariana, ale miejmy obsesję na punkcie adresu strony.

Patrzmy na litery, nie na ikonki. To tam czai się prawdziwy fejk.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR