Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Car słucha bajek. Putin i samonapędzający się błąd Kremla

Brytyjski „Financial Times” donosi o bańce informacyjnej, w której zamknął się Putin. Czy to możliwe, że człowiek z atomową walizką naprawdę wierzy w sukcesy, których nie ma? Fakt czy medialna wrzutka?

Car słucha bajek. Putin i samonapędzający się błąd Kremla
By kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=89778031

Posłuchaj audycji

To prawda, choć brzmi jak scenariusz kiepskiej komedii. Financial Times dotarł do tego, co ląduje na biurku Putina. To nie są raporty, to kreatywna literatura piękna. Generałowie, drżąc o swoje stołki, karmią go wizją ukraińskiej armii, która rzekomo nie istnieje. W Rosji to taki trochę sport narodowy o nazwie vranio. Ja kłamię, ty wiesz, że ja kłamię, ale protokół musi się zgadzać.

Wyobraźmy sobie, w biurze właśnie spłonął serwer, a wy meldujecie szefowi, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dokładnie to słyszeliśmy na ostatniej czterogodzinnej konferencji Putina. On wierzy w ten plan, bo generałowie obiecali mu drogi wybrukowane czołgami aż do Lizbony. Ano właśnie, plan. Ale przecież ten plan miał trwać trzy dni, a mija czwarty rok wojny. Jak on to sobie tłumaczy, kiedy rzeczywistość mówi, sprawdzam? Tu wchodzą eksperci z Chatham House, którzy mówią wprost. On utknął w samonapędzającym się błędzie.

To fascynujące, ale i groźne jednocześnie. Zobaczmy, co się działo w październiku. Putin aż sześć razy wskakiwał w mundur i biegał na briefingi, żeby osobiście zaczarować rzeczywistość. To jest ten tragiczny teatr. Z jednej strony ekonomiści szepczą mu do ucha, że rubel szoruje po dnie, a gospodarka się sypie, ale zaraz wchodzi jakiś generał w lśniącym mundurze i mówi Władimirze Władimirowiczu - wygrywamy.

Komu wierzy car? Temu kto mówi to, co car chce usłyszeć. To tak, jakby nawigacja pokazywała autostradę, podczas gdy auto właśnie wpada do jeziora. Problem w tym, że tym autem jedzie mocarstwo atomowe, a kierowca, jak podsumowuje Financial Times, zamiast faktów wybiera życzenia swoich dowódców.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut