W mediach społecznościowych krąży zdjęcie starszej pani, która w markecie pochyla się nad skrzynką z pieczywem i… bezceremonialnie liże kajzerkę. W komentarzach istna burza. Ludzie zarzekają się, że już nigdy nie tkną sklepowych bułek. Czy naprawdę musimy zacząć piec chleb we własnych piekarnikach ze strachu przed sklepowymi „degustatorami”?
Posłuchaj
Historia o babci testującej świeżość pieczywa za pomocą języka to cyfrowa bujda. Przyznajmy szczerze, brzmi jak koszmar każdego klienta dyskontu. Sam nieraz widziałem w sklepie mistrzów organoleptycznego macania bułek gołą ręką. Kiedy więc internet zobaczył panią wchodzącą na wyższy poziom degustacji, w sieci natychmiast wybuchł pożar. Posty podawali nawet znani influencerzy, a w komentarzach wylało się morze wściekłości.
Tyle, że ta pani po prostu nie istnieje. Wystarczy małe śledztwo i cała historia posypie się w kilka minut. Po pierwsze, detektory sztucznej inteligencji od razu zaświeciły się na czerwono, dając ponad 90% pewności, że to jest robota algorytmów.
Po drugie, w pliku zaszyty był cyfrowy znak wodny, wskazujący na generator obrazów od Google. Po trzecie, wystarczyło rzucić okiem na detale. Lewa dłoń rzekomej amatorki pieczywa, jak to w sztucznej inteligencji bywa, miała zniekształcone, nienaturalne palce, prosto z taniego filmu grozy.
Najlepszy jest jednak oryginał. Ktoś wziął po prostu oficjalne zdjęcie promocyjne z biura prasowego dyskontu. Kadr, układ półek, ułożenie chlebów, wszystko identyczne, z jednym, drobnym szczegółem. W oryginale przy regale stoi uśmiechnięta pracownica sklepu, a nie seniorka zlizująca lukier z bułki. Algorytm podmienił postać, a internet połknął haczyk w całości.
Tu przechodzimy do mniej wesołej strony. Mamy do czynienia ze zjawiskiem znanym jako AI slop, czyli cyfrowym śmieciem tworzonym masowo, tylko po to, by wywołać u nas czystą, pierwotną wściekłość. Nic nie klika się tak dobrze jak obrzydzenie.
Problem w tym, że choć obrazek był w stu procentach sztuczny, hejt pod nim okazał się w stu procentach prawdziwy. Posypały się agresywne komentarze, uderzające we wszystkich seniorów.
Dlatego wniosek na dziś. Szczypce w markecie bierzemy do ręki zawsze. Zanim napiszemy w sieci jakiś komentarz, weźmy głęboki oddech, policzmy palce na zdjęciu. Przede wszystkim, prawdziwa piekarnia wciąż robi lepsze pieczywo niż algorytm.