Kiedy dorosłe dziecko zaczyna pić, to problem uzależnienia dotyka jego rodziców. O ile partner, bądź partnerka, mąż lub żona uzależnionego mogą zerwać z nim relacje, to rodzice już takiej możliwości nie mają lub nie chcą z niej skorzystać. Dlatego pomimo swoich problemów, często zdrowotnych lub finansowych - biorą na siebie kłopoty uzależnionego dorosłego dziecka. Niewypłacalność alimentów, brak pracy, opieka nad wnukami, trudności z prawem, długi - to tylko krople w morzu komplikacji, które spływają na rodziców. Sami - często w sędziwym wieku, liczący na opiekę i wsparcie dzieci - podejmują liczne próby udzielenia pomocy dziecku borykającemu się z alkoholizmem. Pomimo że są drugą grupą - zaraz po partnerach osób uzależnionych - angażującą się w pomoc tymże osobom - wciąż są nieobecni w dyskursie naukowym. Parafrazując więc tytuł klasycznej monografii z końca lat 60. „Zapomniane dzieci. Studia nad dziećmi rodziców alkoholików” , można nazwać ich "zapomnianymi rodzicami". Jak im pomóc? Odpowiedzi szuka Wioletta Gawlik - Janusz w rozmowie z Maciejem Żmudą i Jerzym Dziwiszem z Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Krakowie.