Latami trwają w związku, w którym są bite i poniżane. Przemoc psychiczna, seksualna i ekonomiczna nie jest im obca. Jeśli ktoś zauważy u nich ślady przemocy, to często temu zaprzeczają, wypierają lub okłamują i siebie i bliskich. Gdy zdecydują się na złożenie zeznań, to po jakimś czasie wycofują je, czym irytują otoczenie. Myślą o dzieciach, wstydzą się opinii innych lub po prostu paraliżuje je strach. Mowa o ofiarach przemocy w rodzinie, którymi najczęściej są kobiety. Dlaczego tak długo tkwią w związkach ze sprawcą i nie decydują się na szukanie pomocy? Dlaczego trudno wyjść im z relacji przemocowej? I czemu żadne racjonalne argumenty do nich nie trafiają? Odpowiedzi szuka Wioletta Gawlik - Janusz w rozmowie z Iwoną Anną Wiśniewską, psychoterapeutką, seksuolożką, dyrektorką Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Krakowie, z paniami Katarzyną i Luizą, które doświadczyły przemocy w rodzinie.