„Totalna izolacja to dramat dla wielu dzieci, które doświadczają przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej. Brak jakiejkolwiek możliwości samodzielnego opuszczenia miejsca zamieszkania praktycznie odcina je od możliwości pomocy" – uważa Paula Włodarczyk, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Obecnie dzieci nie chodzą do szkoły, nie uczęszczają do świetlic środowiskowych, co powoduje, że nie mają możliwości wyrwać się choć na chwilę z domu, w którym mogą doświadczać krzywdy. Przedstawiciele służb, placówek oświatowych i instytucji działających w zakresie przeciwdziałania przemocy mają bardzo ograniczone możliwości monitorowania sytuacji dzieci doświadczających przemocy lub zagrożonych przemocą w rodzinie. Dlatego dzisiaj, jak nigdy wcześniej, ważna jest rola świadków, osób, które obserwują, słyszą i widzą, że dzieciom może dziać się krzywda.