Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Życie na podsłuchu". Jedno "nie" może być zgrzytem w systemie

W „Życiu na podsłuchu” (2006, reż. Florian Henckel von Donnersmarck) agent Stasi inwigiluje dramatopisarza i jego partnerkę, co uruchamia u niego wewnętrzną przemianę. O filmie i filozoficznych wątkach rozmawiają prof. Joanna Hańderek (UJ) i Piotr Jędrzejewski.

"Życie na podsłuchu". Jedno "nie" może być zgrzytem w systemie
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Posłuchaj rozmowy Piotra Jędrzejewskiego z prof. Joanną Hańderek.

Prof. Hańderek zwraca uwagę na napięcie między wolnością a bezpieczeństwem. Po 11 września – przypomina – Zachód „postawił na bezpieczeństwo kosztem wolności”. W systemie totalitarnym stawką jest jednak przede wszystkim posłuszeństwo. Stasi była „rozbudowaną siecią kontroli i nacisku”, a jawność jej istnienia nie znosiła przemocy, tylko ją legitymizowała.

Filozoficznie wolność nie sprowadza się do „braku przymusu”. To także wierność prawu moralnemu – nawet wbrew obowiązującym normom. W filmie agent początkowo „zadowolony z tego, co robi”, zaczyna myśleć inaczej, gdy słucha podsłuchiwanych: „wolność rodzi się wewnątrz”, a potem może stać się konkretnym aktem – zmianą raportów, rezygnacją z denuncjacji.

Filozofka podkreśla kulturowe uwarunkowanie naszych wyborów. Kultura „modeluje i narzuca” wzorce – od języka po zachowania – dlatego wyjście poza własne schematy bywa bolesne. Sztuka ma tu szczególną rolę: nie jest skrępowana rygorami metod naukowych i „uruchamia współodczuwanie”, dzięki czemu potrafi kształtować sumienie skuteczniej niż dydaktyka.

Autentyczny dialog zaczyna się, gdy „naprawdę słuchamy” i widzimy w drugim podmiot, nie obiekt. Tak dzieje się z agentem: z czasem nie potrafi już potraktować podsłuchiwanego jako „przedmiotu do zniszczenia”, bierze odpowiedzialność i ponosi konsekwencje. Dialog – nawet asymetryczny – wymaga odwagi, bo „wyrzuca poza strefę komfortu” i nie daje już odwrotu.

Czy w totalitaryzmie można działać etycznie? Etyka – mówi prof. Hańderek – wymaga świadomości i przekraczania obowiązującego standardu. Bohater dojrzewa właśnie do działania etycznego. A systemy? Nie „upadają same”. „Im więcej jednostek mówi ‘nie’, tym większa szansa, że pękną” – podsumowuje badaczka.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"