Niewinna rozmowa w barze w Amsterdamie zamienia się w spowiedź – a może antyspowiedź – człowieka, który próbuje ocalić samego siebie przed samym sobą. W „Państwie filozofów” Piotr Jędrzejewski i prof. Joanna Hańderek (Uniwersytet Jagielloński) wracają do powieści Alberta Camusa „Upadek” (1956) i pytają wprost: czy każdy z nas jest choć trochę jak Jean-Baptiste Clamence?
Posłuchaj programu
Bohater Camusa – dawniej „wzięty” paryski adwokat, otoczony ludźmi i uznaniem – trafia do Amsterdamu, gdzie jego opowieść staje się nie tyle dialogiem, co monologiem. Przez całą powieść nie wiemy, kim jest rozmówca Clamence’a, a ta niepewność prowadzi do pytania: czy on mówi do kogoś, czy jednak do siebie?
W rozmowie wraca motyw chwili granicznej: „coś mignęło”, słychać „plusk”, a on nie sprawdza. To punkt, od którego zaczyna się etyczny ciężar i drążące „dlaczego?”. Audycja dotyka tego, jak łatwo budujemy narracje, które mają nas uspokoić – i jak często w codzienności wybieramy półśrodki, „gesty na pokaz”, zamiast ryzykownej odpowiedzialności.
Pojawia się też Camusowski absurd: moment, gdy „opada kurtyna” i nagle pęka sens, który sobie uporządkowaliśmy. Co zostaje wtedy człowiekowi – bierne „trwanie w absurdzie”, czy bunt rozumiany jako działanie w imię drugiego? I wreszcie: czym jest autentyczność, skoro nawet szczerość bywa procesem, a Clamence wymyka się prostym ocenom – gracz czy człowiek w drodze do prawdy o sobie?
Amsterdam w tej opowieści gęstnieje jak mgła: miasto kanałów i mostów, których bohater unika, staje się metaforą „więzienia w głowie” – sumienia, braku odpowiedzialności i prób usprawiedliwienia siebie. A finałowe zdanie o „zbyt zimnej wodzie” zostawia słuchacza z pytaniem, które Camus stawia bez pocieszeń: co zrobimy następnym razem?