Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Duma i uprzedzenie” - powieść o miłości, która obnaża system. Filozoficzne czytanie Jane Austen

Czy „Duma i uprzedzenie” to tylko romantyczna historia miłosna? W audycji „Państwo Filozofów” prof. Joanna Hańderek pokazuje, że powieść Jane Austen jest przede wszystkim przenikliwą analizą społeczeństwa, w którym zarówno kobiety, jak i mężczyźni są ofiarami sztywnych norm, uprzedzeń i klasowych oczekiwań.

„Duma i uprzedzenie” - powieść o miłości, która obnaża system. Filozoficzne czytanie Jane Austen
Fot. Pexels

Posłuchaj podcastu

Miłość, pierwsze wrażenie i społeczne iluzje

- To jest opowieść o miłości i o pierwszym wrażeniu, które bardzo często prowadzi nas nie tam, gdzie chcemy - mówi prof. Joanna Hańderek w rozmowie z Piotrem Jędrzejewskim.

Historia Elizabeth Bennet i Fitzwilliama Darcy’ego rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX wieku, ale - jak podkreśla filozofka - jej sens wykracza daleko poza epokę. To opowieść o trudnym poznawaniu siebie nawzajem, o dumie i uprzedzeniach, które rodzą się nie tylko z charakteru, lecz także z narzuconych ról społecznych.

Kobieta bez majątku, mężczyzna bez wolności

Jednym z kluczowych tematów powieści jest sytuacja kobiet, które nie mogły dziedziczyć majątku i były całkowicie uzależnione od małżeństwa.

- Jane Austen obnaża straszne uzależnienie kobiety od mężczyzny, taką toksyczną strukturę, w której kobieta jest całkowicie podporządkowana - zauważa prof. Hańderek.

Ale - co ważne- Austen pokazuje też drugą stronę tej samej monety.

- W tej strukturze patriarchalnej mężczyzna również nie jest wolny. Polowanie na mężczyznę, na jego majątek i status, sprawia, że on także zostaje uprzedmiotowiony - podkreśla filozofka.

Darcy nie jest więc tylko aroganckim arystokratą. Jest także kimś, kto wie, że postrzega się go jak „worek pieniędzy”.

Duma i uprzedzenie po obu stronach

Pierwsze spotkanie Elizabeth i Darcy’ego kończy się wzajemną niechęcią. Ona widzi w nim pyszałka, on – osobę spoza swojego świata. Jednak, jak zaznacza prof. Hańderek, oboje reagują na presję systemu.

- Darcy i Elizabeth są ofiarami tego samego porządku społecznego - mówi. - Jego duma to w dużej mierze obrona przed uprzedmiotowieniem, a jej uprzedzenie jest reakcją na klasową pogardę.

Filozofka odwołuje się tu do Davida Hume’a, który rozróżniał dumę jako zdrowe poczucie własnej wartości i dumę przeradzającą się w próżność.

- Darcy wpada w tę pułapkę: jego status zaczyna go definiować i izolować - tłumaczy.

Powieść jak analiza socjologiczna

Zdaniem prof. Hańderek Jane Austen miała „socjologiczne oko”, choć żyła w czasach, gdy socjologia jeszcze nie istniała jako nauka.

- Jej powieści są nie tylko historią miłosną, ale przede wszystkim analizą relacji klasowych, statusu i władzy” - mówi.

Elizabeth Bennet, choć pochodzi z „zubożałej szlachty”, wyróżnia się czymś, co dziś nazwalibyśmy kapitałem kulturowym.

- Jest inteligentna, oczytana, krytyczna. I właśnie dlatego staje się elementem niebezpiecznym dla systemu - podkreśla filozofka.

Czy „Duma i uprzedzenie” jest nadal aktualna?

Na pytanie o współczesną aktualność powieści prof. Hańderek odpowiada: „tak i nie”.

- Nie żyjemy już w świecie, w którym kobiety nie mogą się kształcić czy dziedziczyć, ale wzorce kulturowe wciąż działają - zaznacza.

Odwołując się do Pierre’a Bourdieu i Karoliny Criado Pérez, filozofka pokazuje, że nierówności często nie są zapisane w prawie, lecz ukryte w oczekiwaniach społecznych.

- Na papierze kobieta ma dziś wszystko. Problem w tym, że stare schematy nadal formatują nasze myślenie - mówi.

Pięć sióstr, pięć różnych dróg

Powieść Austen - jak zauważa prof. Hańderek - nie daje jednego modelu kobiecości. Każda z sióstr Bennet chce czegoś innego.

- Nie ma czegoś takiego jak jedna kobieta. Każda ma prawo realizować się na własnych zasadach - i to samo dotyczy mężczyzn - podkreśla.

W tym sensie „Duma i uprzedzenie” pozostaje ostrzeżeniem przed wtłaczaniem ludzi w role, które nie są ich własnym wyborem.

- Jane Austen pokazuje, co się dzieje, kiedy zaczynamy człowieka na siłę formować według społecznych oczekiwań. To musi wybuchnąć - podsumowuje prof. Joanna Hańderek.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego