Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy żyjemy w świecie bez prawdy? Film "Nie patrz w górę" pod lupą filozofii

Dlaczego wolimy nie patrzeć w górę, nawet gdy zagrożenie jest realne? Film „Nie patrz w górę” i refleksje prof. Joanny Hańderek prowadzą do pytania o rolę prawdy w świecie mediów społecznościowych i narastającego kryzysu klimatycznego.

Czy żyjemy w świecie bez prawdy? Film "Nie patrz w górę" pod lupą filozofii
Plakat z filmu "Nie patrz w górę"

Posłuchaj audycji

Patrzeć czy nie patrzeć? O prawdzie w czasach spektaklu

„Nie patrz w górę” Adama McKaya to film, który łatwo odczytać jako satyrę na media, politykę i kulturę internetu. Ale w rozmowie na antenie Radia Kraków prof. Joanna Hańderek zwraca uwagę, że to opowieść znacznie głębsza – o naszej relacji z prawdą, o mechanizmach wyparcia i o świecie, w którym wszystko staje się spektaklem.

Filmowa historia jest prosta: dwoje naukowców odkrywa kometę zmierzającą ku Ziemi. Katastrofa jest nieunikniona, obliczenia jednoznaczne. Problem w tym, że nikt nie chce ich słuchać. Media wolą lżejszy temat, politycy kalkulują zyski i straty, a opinia publiczna szybko dzieli się na dwa obozy: tych, którzy „patrzą w górę”, i tych, którzy nie chcą patrzeć wcale.

To  nie jest tylko opowieść o mediach społecznościowych

Zdaniem prof. Hańderek nie jest to tylko opowieść o mediach społecznościowych. To raczej kolejny etap długiego procesu, w którym forma przekazu zaczęła dominować nad treścią. Już rozwój prasy zmienił sposób myślenia – przyspieszył obieg informacji, skrócił dystans, ale też wypchnął pogłębioną analizę na margines. Wraz z kolejnymi wynalazkami komunikacyjnymi przekaz stawał się coraz bardziej skrótowy, uproszczony, nastawiony na natychmiastowy efekt.

Dziś żyjemy w rzeczywistości, w której informacja konkuruje z tysiącami innych bodźców. Jeśli nie jest atrakcyjna, emocjonalna, „klikalna” – przegrywa. W takim świecie nawet koniec świata musi zostać odpowiednio „sprzedany”.

Kometa z filmu McKaya bywa interpretowana jako metafora kryzysu klimatycznego. I właśnie w tym kontekście refleksje prof. Hańderek wybrzmiewają szczególnie mocno. Kryzys nie jest już zapowiedzią przyszłości – jest procesem, który trwa. A jednak wciąż reagujemy na niego tak, jakby był czymś odległym, abstrakcyjnym, nie do końca realnym.

Filozofka zwraca uwagę na mechanizmy psychologiczne: jako gatunek jesteśmy przystosowani do reagowania na zagrożenie bezpośrednie, nagłe, widoczne. Trudniej mobilizuje nas to, co rozciągnięte w czasie, stopniowe, wymagające wyobraźni i zaufania do ekspertów. Jeśli katastrofa nie przybiera hollywoodzkiego kształtu, łatwo ją zbagatelizować.

Film pokazuje też, jak łatwo fakty stają się elementem politycznej gry. Władza nie tyle neguje prawdę, ile próbuje ją zagospodarować. Jeśli da się ją wykorzystać ekonomicznie – warto ją nagłośnić. Jeśli zagraża interesom – można ją opóźnić, rozwodnić, przykryć inną narracją. W świecie „Nie patrz w górę” nawet nadciągająca zagłada zostaje przeliczona na potencjalny zysk.

Czy to oznacza, że prawda przestała istnieć?

Prof. Hańderek podkreśla, że nie. Prawda ma znaczenie – ale nie funkcjonuje w próżni. Jest osadzona w kulturze, w języku, w społecznych mechanizmach uznawania autorytetu. To, co uznajemy za prawdziwe, zawsze przechodzi przez filtr naszych przekonań, lęków i interesów.

Jednocześnie film boleśnie przypomina, że rzeczywistość nie jest konstruktem dowolnym. Obliczenia naukowców się sprawdzają. Kometa rzeczywiście uderza. Fakty nie znikają tylko dlatego, że przestaniemy o nich mówić.

Najtrudniejszy wymiar prawdy dotyczy jednak nas samych. Łatwo dyskutować o danych, modelach, teoriach. Trudniej przyjąć, że dotyczą naszego stylu życia, naszych wyborów, naszej odpowiedzialności. Prawda bywa bolesna nie dlatego, że jest niejasna, lecz dlatego, że wymaga zmiany.

„Nie patrz w górę” nie jest więc tylko kpiną z mediów czy polityków. To opowieść o ludzkiej kondycji w epoce nadmiaru informacji i deficytu uwagi. O świecie, w którym wszystko może stać się widowiskiem – nawet katastrofa. I o pytaniu, które wciąż pozostaje aktualne: czy mamy odwagę patrzeć w górę, gdy wiemy, że to, co zobaczymy, nie będzie wygodne?

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem