Kraków nie zawsze grał z estrad i sal koncertowych — często robił to na ulicach, podwórkach i w bramach. To właśnie tam kapele podwórkowe i uliczni muzycy nadawali miastu rytm, który mieszał się z codziennym życiem. W ostatnim odcinku cyklu „Mój, Twój Kraków” wsłuchujemy się w ten żywy, spontaniczny dźwięk miasta i jego bohaterów — tych, którzy grali blisko ludzi, bez sceny i bez filtra.