Jeden z bohaterów książki „Człowiek bez właściwości”, Roberta Musila, powiedział: Nie ma nic piękniejszego od „Pieśni nad Pieśniami”. I niejeden z pisarzy wyrażał podobny podziw dla tej małej księgi biblijnej. Ten niewielki poemat zasłużył sobie na tytuł Szir haszszirim (to znaczy właśnie: Pieśń nad pieśniami), co w języku semickim jest sposobem wyrażenia superlatywu. Chodzi o pieśń najpiękniejszą, bo mówiącą o miłości i życiu. A gdyby jeszcze skomponować do niej muzykę... O tym w Duchowym Kole kultury zaprasza Anna Łoś.