Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Liść i drzewo. Powrót do wiary przodków". Romuald Jakub Weksler-Waszkinel

Od dzieciństwa czuł, że jest inny. Niepodobny do rodziców. Czarne włosy, smagła cera, ponoć dlatego, że bocian wrzucił go przez komin. Gdy słyszał nadlatujący samolot, padał przerażony na ziemię. Nie wiedział dlaczego.

"Liść i drzewo. Powrót do wiary przodków". Romuald Jakub Weksler-Waszkinel
Fot. Piotr Marciszuk

„Miałeś wspaniałych rodziców. Bardzo ciebie kochali. Byli Żydami. Zostali zamordowani. My, tatuś i ja, tylko ratowaliśmy ciebie od śmierci”. Romuald Waszkinel miał trzydzieści pięć lat, gdy usłyszał te słowa od swojej polskiej matki. Od dwunastu lat był już wtedy katolickim księdzem.

Spotkaliśmy się dokładnie 20 lat temu, kiedy zrobiłam reportaż Panu poświęcony. Wtedy mówił o dwóch połówkach jabłka : chrześcijańskiej i żydowskiej. Nie wiedziałam wtedy ile bólu i samotności, ostracyzmu pojawiło się na Pana drodze.

Czy czuje Pan się dzisiaj spełniony? Kim Pan jest dzisiaj?

Fot. Piotr Marciszuk

Podobno najtrudniej jest pogodzić się z tym, że to co nas spotkało w życiu, w najmniejszym stopniu zależało od nas. Biografia i świadectwo życia bohatera książki mówi o konsekwencji wyboru i wierności sobie. To historia poruszająca do szpiku kości; historia, która zatoczyła koło. Romuald Jakub Weksler- Waszkinel - gość z Izraela, który jest "uparty jak osioł, kruchy i mocny jak liść".

Polecam tę książkę wszystkim, którzy interesują się ludzkim losem. Tytuł „Liść i drzewo” bardzo mi pasował. Rzeczywiście tak jak liść w czasie wichury byłem wyrwany z drzewa. W naturze on do niego nie wraca. Człowiek jest jednak istotą rozumną i jak znalazłem moje drzewo, to wróciłem. Gdzie jest moja ojczyzna? Tam gdzie jest Bóg.

Zjadłem przygotowany kawałek macy, wypiłem wino i to był koniec. Pomyślałem, że skoro Kościół mnie nie chce, trudno – opowiada o swoich doświadczeniach Romuald Weksler-Waszkinel.

Skoro Kościół mnie nie chce, to trzeba, bym wrócił do swego żydowskiego domu”. Tak więc w judaizmie odnalazł swoje miejsce. To dla mnie dramatyczne wyznanie – oto ksiądz katolicki czuł się w kościele niepotrzebny i zbędny. A tak nie musiało być, co wiemy choćby z historii bliskiego Jakubowi kardynała Paryża Jean-Marie Lustigera. I wielu innych. Kościół francuski potrafił stworzyć Żydowi Lustigerowi dom, Kościół polski ciągle ma z tym problem. Wydaje mi się, że o tym trzeba pisać i o tym trzeba myśleć.

Romuald Jakub Weksler-Waszkinel, dziecko dwóch matek i dwóch religii, zyskując życie, został skazany na zmagania z tajemnicą własnego losu. Ukazuje, jak tragizm jednego losu reprezentuje traumę całego pokolenia ocalonych z Zagłady.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”