Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak urzędnik magistratu trafił do klasztoru kontemplacyjnego, jednego z najsurowszą regułą w Polsce

Którędy biegła jego droga, co zostawił, a co zyskał i dlaczego warto go posłuchać. Mimo izolacji przeor krakowskich kamedułów świetnie rozumie świat, jego niepokoje i potrzeby. Często trudno uwierzyć, że podobne diagnozy i środki zaradcze daje człowiek, który milczy i rzadko opuszcza klasztor.

Posłuchaj wypowiedzi

Kto wjeżdża do Krakowa od strony zachodniej, ten z daleka widzi lśniące w słońcu i górujące nad miastem białe wieże klasztoru kamedułów. Mnisi noszący charakterystyczny biały habit z kapturem i szkaplerzem mieszkają w eremach nieopodal kościoła i wiodą surowe życie w ciszy i samotności.

„Milczeć ale życiem wołać” to wyjątkowy wywiad rzeka, bardzo osobisty. Ojciec Mateusz Kolbus EC przełożony eremu na Srebrnej Górze opowiada Grzegorzowi Sokołowskiemu o życiu codziennym,o modlitwie, poście, sensie ascezy i milczenia, doświadczeniach  kryzysu i nocy ciemnej.

O" Milczeć, ale życiem wołać", unikatowym wywiadzie z przeorem Kamedułów, rozmawiam z Michałem Wilkiem - biblistą, tłumaczem, programistą oraz redaktorem tej książki, związanym z wydawnictwem EsPe.

Gdzie szukać inspiracji dla tradycji monastycznej?

„Historia i idea życia monastycznego jest ujęta w tej książce.

Osobista historia przełożonego eremu na Srebrnej Górze pokazuje, że do swojego obecnego życia długo się przygotowywał. To był pewien proces, który polegał na tym, że te rzeczy, które są związane z wieloma bodźcami i sprawami, które nas na co dzień otaczają w pewnym momencie odkrywa się, że człowiek tego nie potrzebuje i dochodzi do istoty życia pustelniczego. Warto wejść w ten świat, bo to unikatowe doświadczenie, które w pewnym sensie może być dla nas inspirujące

– mówi Michał Wilk.

Ideałem jest wieczny turysta – mówi o. Mateusz Kolbus - zwiedzający ciągle nowe miejsca, rejestrujący nowe doznania i kolekcjonujący je. Ale brak zakorzenienia, zarówno doczesnego, jak i przede wszystkim metafizycznego, w Bogu, i głębszego celu sprawia, że człowiek jest jak uschła roślinka, liść gnany wichrem swych pożądań. Przesyt pogłębia tylko jego poczucie pustki i nudę.

Posiadanie właściwego smaku oznacza też przecież, że potrafimy rozróżnić słodkie od gorzkiego, kwaśne od słonego itd. Ma to też jednak swoje przełożenie na wymiar moralny. Również i tutaj posiadanie smaku oznacza odróżnienie dobrego od złego, ale też poznanie, że to, co dobre, jest piękne, to zaś, co złe – pełne brzydoty. Przesyt i faszerowanie się zmysłowymi doznaniami tę zdolność zaciemnia

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA