Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Dlaczego. Biblijne podstawy katolicyzmu” – wokół książki ks. Mariusza Rosika

Pytaniem „dlaczego” są zmęczeni rodzice małych dzieci. Ale bez niego nie można poznawać i budować świata i swojego miejsca w nim. Pytanie o pewne prawdy, które przez wielu są kontestowane, może stworzyć okazję do dialogu, którego tak bardzo brakuje we współczesnym świecie. To pytanie „dlaczego” warto też stawiać w życiu dorosłym. Źródła książki ks. Mariusza Rosika – biblisty, profesora nauk teologicznych, wykładowcy akademickiego – są różne. Dlaczego... biblista stał się apologetykiem i obrońcą?

„Dlaczego. Biblijne podstawy katolicyzmu” – wokół książki ks. Mariusza Rosika
Fot. Anna Łoś

Posłuchaj podcastu "Książki z duszą"

Ksiądz Mariusz Rosik udowadnia, że prawdy katolickie i dogmaty wiary mają rzeczywiste podstawy biblijne, a nie wynikają wyłącznie z Tradycji Kościoła. Przedstawiając biblijne korzenie katolicyzmu, sięga po propagowaną przez Benedykta XVI kanoniczną metodę interpretacji Pisma Świętego, polegającą na czytaniu pojedynczych tekstów w świetle całej Biblii. Każdą ze stawianych tez wspiera argumentami z tekstów zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu.

Od czasów reformacji, zapoczątkowanej jeszcze przed przełomowym wystąpieniem Marcina Lutra w 1517 roku, niektórzy chrześcijanie zdecydowali się odrzucić (choć jest to niemożliwe, jeśli ktoś chce zachować chrześcijańską tożsamość) nurt Tradycji. Postanowili oprzeć się (zatrzymać się) na samej Biblii. Z czasem doszli do wniosku, że Kościół katolicki w swoim nauczaniu przekracza granice objawienia biblijnego, dodając do niego prawdy wynikające z Tradycji, o których Pismo Święte nie wspomina. Czy tak jest rzeczywiście? Sprawdźmy – mówi biblista.

Chrześcijanie pierwszych dziesięcioleci po zmar­twychwstaniu Chrystusa nie posiadali Nowego Testamen­tu, głosząc Dobrą Nowinę, opierali się – jak już wskaza­no – na Biblii Hebrajskiej w Palestynie, na Septuagincie poza Palestyną – i na rodzącej się tradycji. Kiedy Paweł pisał do biskupa Efezu, Tymoteusza: „Wszelkie Pismo od Boga natchnione jest i pożyteczne do nauczania, do przeko­nywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwo­ści – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu” (2 Tm 3,16–17), pod frazą „wszelkie Pismo” rozumiał Biblię Hebrajską (najprawdopodobniej w jej wydaniu greckim, czyli Septuagintę).

Mogę odetchnąć z ulgą. Dlaczego? Bo mam szczęście, że jako katolik nie jestem skazany na samego siebie w inter­pretacji Pisma Świętego.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"