Są takie teksty, do których trzeba dojrzeć i dorosnąć. Tak zaczyna się "Apokalipsa" Tomasza Terlikowskiego. Zdaje się, że rzeczy ostateczne dzieją się na naszych oczach. Warto w tej współczesnej, popkulturowej papce oddzielić ziarna od plew. Przebić przez 7 jeźdźców Apokalipsy, siedem kościołów, pieczęci, smoka, bestie ! Wszystkie te apokaliptyczne wątki, obrazy i intuicje zebrane zostały w Apokalipsie św. Jana. To ta księga od końca pierwszego wieku kształtuje teologiczny smak apokaliptyków, ale także staje się źródłem myślenia milionów chrześcijan o „końcu świata”, ale także o „tysiącletnim królestwie” czy „wielkiej wojnie” - pisze T. Terlikowski.
Posłuchaj podcastu
- To była dla mnie kapitalna przygoda – mówi Michał Wilk redaktor prowadzący z wydawnictwa EmocjePlusMinus.
Także dla biblisty – połączenie wątków kulturowych, filozoficznych, ale przede wszystkim wątków literaturoznawczych. W książce Tomasz Terlikowski cytuje około 40 klasyków literatury np. C. Miłosza, J. Fosse’go.
- To konfrontacja tekstów klasycznych z bardzo ciekawą myślą społeczną i polityczną oraz literaturą najwyższych lotów – mówi Michał Wilk.
Jeśli Apokalipsa ma być przywrócona tradycji chrześcijańskiej i odkryta na nowo, trzeba wydobyć ją spod warstw obrazów, narracji i wyobrażeń, które niewiele mają wspólnego z samą księgą. Na taką przygodę zaprasza Tomasz Terlikowski.
Luterańska biblistka prof. Kalina Wojciechowska zachęca tych, którzy nie boją się zgłębiać mechanizmów rządzących współczesnym światem poprzez konfrontację z klasykami wielkiej literatury. Dla nich to jest lektura wręcz obowiązkowa!