Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pies mówiący ludzkim głosem? To już było. Naukowcy zapragnęli czegoś więcej

Kilka dni temu ukazały się badania, które mają zrewolucjonizować to, co myślimy o komunikacji między psem a człowiekiem. Poddają jednak w wątpliwość także przekonanie, że naukowcy w pracy nad zwierzęcymi umysłami mają dogłębnie racjonalne pomysły.

Posłuchaj rozmowy z Prof Marcinem Urbaniakiem

Niepozorna zabawka dla opiekunów psów, zaskarbiła sobie uwagę prof. Marcina Urbaniaka odkąd bawią się nią również naukowcy.

Dokładnie 28 sierpnia zostały opublikowane ich badania, które rozpoczęły się jeszcze w okresie pandemii w Stanach Zjednoczonych. Grupa badaczy zajmujących się naukowo procesami poznawczymi u zwierząt, skupiona wokół Uniwersytetu w San Diego wpadła na pewien pomysł. Aby przeprowadzić eksperyment mimo pandemicznych obostrzeń, postanowili wykorzystać połączenia online i instruować zdalnie opiekunów psów. Kluczowym narzędziem w badaniu, miała okazać się mata, nazwana przez jej producentów talking pet.

To ta słynna już wśród wielbicieli gadgetów dla zwierząt zabawka?

Czyli zestaw piankowych przycisków, które pies naciska łapą i wtedy wydobywa się z nich słowo nagrane wcześniej przez opiekuna.

Talking dog buttons, w wolnym tłumaczeniu oznaczająca płynnie mówiące zwierzę.

Mam słuchając tego bardzo mieszane uczucia.

Te badania zostały skrytykowane dosłownie dwa dni po publikacji, na początku września. Funkcjonowanie tej maty polega na tym, że pies ma przed sobą np. trzy przyciski i w momencie, kiedy się nudzi albo chce wyjść na spacer, zamiast swoim własnym językiem ciała zakomunikować tę potrzebę, podchodzi i naciska jeden z przycisków, który na przykład jest w kolorze zielonym.  
W ten sposób po naciśnięciu guzika opiekun psa słyszy w języku angielskim słowo - spacer albo jedzenie itp.

I okazuje się, że człowiek działa na komendę, to takie zdalne sterowanie ludźmi?

I odwrotnie bo to my wciskamy przycisk pierwsi, na przykład ten ze słowem zabawa i zaczynamy bawić się z psem. W ten sposób zwierzę kojarzy przyciśnięcie guzika z określonym efektem.Pierwszy problem to wykorzystanie przez psa łapy jako narzędzia do komunikacji. dlatego że to człowiek - jako jeden z naczelnych,ma chwytne dłonie, na których nie musi się podpierać i chodzić.

Dla psa głównym narzędziem komunikacji jest głowa, grzbiet, ogon, uszy ale nie przednie łapy. Przednie łapy nie służą w ogóle ssakom do komunikacji poza naczelnymi, które uwolniły częściowo przednie łapy od brachiacji, sposobu poruszania się w koronach drzew, charakterystycznego dla niektórych gatunków małp. Dla psa dotknięcie czegoś łapą jest nieintuicyjne.

Nawet jeżeli pies nacisnąłby przycisk tylną nogą albo pyskiem, to już sam fakt, że powiązał swoją wewnętrzną potrzebę z konkretnym komunikatem werbalnym i miał intencję, wiedział, co się za chwilę wydarzy i to się wydarza, to już jest bardzo skomplikowana sekwencja, która dzieje się w jego psychice. Badacze z San Diego chcieli udowodnić, że faktycznie pies to rozumie. Najpierw w czasie pandemii przeprowadzili eksperyment na 29 psach. Następnie po pandemii w ostatnich dwóch latach sami jeździli do 30 psów, i ich opiekunów by testować te słowa.  Okazało się, że psy w 70% rozumiały trzy komendy: spacer, zabawa i jeść.

Badacze, zarzekają się, że to dopiero pionierski początek całego łańcucha badań, bo będą chcieli iść dalej, żeby pies naciskał.

Ale właściwie czego nowego w założeniu naukowców to badanie dowodzi?

Że pies posiada abstrakcyjne pojęcia w swoim umyśle.

To bardziej przypomina coś, co już znamy z eksperymentu Iwana Pawłowa?

No właśnie, ci badacze z San Diego chcą uniknąć wszelkich skojarzeń, czyli asocjacji Iwana Pawłowa z XIX wieku.


Posłuchaj całości podcastu na górze strony.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"