Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy zwierzęta pozaludzkie marzną tak jak my? Mróz to często wyrok dla psów

Choć dzikie zwierzęta mają naturalne mechanizmy przetrwania, to zwierzęta gospodarskie i towarzyszące - zależne od człowieka - są zdane na naszą reakcję. Szczególnie te bezdomne i trzymane na uwięzi. Empatia nie powinna kończyć się na współczuciu.

Posłuchaj wypowiedzi

Gdy temperatura spada poniżej zera, instynktownie ubieramy się cieplej. 

O tym, jak zwierzęta pozaludzkie reagują na niskie temperatury, opowiada w Kole Naczelnych prof. Marcin Urbaniak, podkreślając, że mają dwa podstawowe typy adaptacji do zimna: fizjologiczny i behawioralny. 

Zdrowy kot ma temperaturę ciała ok. 37-38°C, pies 37-39°C, bardzo podobnie do człowieka. Dlatego przy temperaturach bliskich zeru zwierzęta towarzyszące marzną podobnie jak my.

„Myślę, że pies, kot i człowiek wystawieni na podobne temperatury, powiedzmy w okolicach 0 stopni Celsjusza, pewnie będą jednakowo po prostu marznąć.” — mówi prof. Urbaniak. 

Różnice wynikają jednak z budowy ciała: futro, podszerstek i warstwa tłuszczu chronią niektóre rasy lepiej niż inne. Psy bez podszerstka oraz małe rasy wyziębiają się szybciej. Znaczenie mają także:

  • wiek (starsze zwierzęta gorzej regulują temperaturę),

  • stan zdrowia,

  • dieta i poziom aktywności.

Zimą szczególnie narażone są psie łapy — kontakt z mrozem i solą drogową działa drażniąco i może prowadzić do bolesnych uszkodzeń.

„Sól na chodniku w kontakcie z opuszkami łap jest bardzo nieprzyjemna, gryząca, drażniąca.” — podkreśla profesor. 

Choć psie "buty" (ochraniacze na łapy) bywają obiektem żartów, w praktyce prostszym rozwiązaniem bywa natłuszczanie opuszek kremem ochronnym.

Ruch jako naturalny „grzejnik”

Kluczowe znaczenie ma także aktywność. Zdrowy, młody pies podczas spaceru w ruchu może dobrze radzić sobie nawet przy –5°C czy –10°C. Problem zaczyna się przy dłuższych spacerach w temperaturach poniżej -10°C - wtedy potrzebne jest już dodatkowe okrycie.

„Jeżeli pies się rusza, to każde zwierzę jest w stanie sobie tę temperaturę względnie wyregulować.”

Dramat psów na łańcuchach

Najbardziej dramatyczna sytuacja dotyczy psów trzymanych zimą na uwięzi przy budach.

„Pies na uwięzi w żaden sposób nie będzie w stanie kontrolować swojej ciepłoty i się bardzo szybko wyziębi.” — mówi ekspert. 

Brak możliwości ruchu, nieocieplone budy, zamarzająca woda i jedzenie — to warunki, które w czasie mrozów prowadzą do powolnej agonii zwierząt.

„Jeżeli mamy zerową temperaturę i woda już zamarza, to w tym momencie  pies już jest w zasadzie torturowany.” — podkreśla prof. Urbaniak. 

Ekspert apeluje, by reagować: zgłaszać takie przypadki do organizacji prozwierzęcych lub powiatowego lekarza weterynarii.

Jak radzą sobie dzikie zwierzęta?

W świecie dzikiej przyrody strategie są bardziej zróżnicowane i — jak mówi profesor — często bardzo „inteligentne”.

Najlepiej radzą sobie gatunki, które łączą kilka mechanizmów naraz:

  • gromadzą tłuszcz,

  • zbierają się w stada,

  • szukają pożywienia w cieplejszych obszarach, także miejskich.

„Dziki są tutaj wyjątkowo inteligentne i łączą te strategie: skupianie się w stada, żerowanie w miastach i zabezpieczenie tłuszczem.” — tłumaczy prof. Urbaniak. 

Inne zwierzęta wybierają strategię oszczędzania energii:

  • sen zimowy (np. niedźwiedzie, borsuki),

  • hibernacja z bardzo silnym spowolnieniem metabolizmu (jeże, chomiki europejskie, nietoperze).

Problem pojawia się przy coraz częstszych ciepłych przerwach zimą, które wybudzają zwierzęta z hibernacji — a po powrocie mrozów mogą one nie znaleźć już pożywienia.

Czy zwierzęta „czują zimno” tak jak my?

Na pytanie, czy zwierzęta subiektywnie odczuwają zimno tak jak ludzie, nauka nie daje jednoznacznej odpowiedzi.

„Subiektywne doświadczenie nigdy dla nas nie będzie do końca przebadane. Możemy tylko wnioskować z zachowania.” — mówi prof. Urbaniak. 

Jeśli zwierzę w mrozie nadal żeruje, porusza się, nie chowa się do nory — można przypuszczać, że jego organizm wciąż radzi sobie z temperaturą. Ale granica między funkcjonowaniem a walką o przetrwanie bywa bardzo cienka.

Choć dzikie zwierzęta mają naturalne mechanizmy przetrwania, to zwierzęta zależne od człowieka — psy i koty — są zdane na naszą reakcję. Szczególnie te bezdomne i trzymane na uwięzi. Empatia nie powinna kończyć się na współczuciu.

„Nie normalizujmy cierpienia tylko dlatego, że kiedyś tak było.” — przypomina prof. Urbaniak. 

Zima nie musi być wyrokiem — jeśli człowiek zdecyduje się reagować.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem