„Dni od 12 do 16 maja 1926 roku będą pamiętane w dziejach Rzeczpospolitej Polskiej. Nie nazywamy ich dniami przełomu, są one dla nas na razie dniami tragicznych wypadków” - donosiła dzień później owego roku Polska Agencja Wydawnicza. Czy przewrót majowy Piłsudskiego był koniecznością czy tylko realizację własnych ambicji Marszałka? O przyczynach zamachu z 1926 roku mówi prof. Andrzej Chwalba, specjalizujący się w historii XIX i XX wieku, historii relacji polsko-rosyjskich, dziejach Krakowa, autor wielu publikacji na ten temat. m. in „ 1919. Pierwszy rok wolności”, „Przegrane zwycięstwo. Wojna polsko-bolszewicka 1918–1920” czy domykająca ten tryptyk „Maj 1926. Zamach, którego miało nie być”. Program prowadzi Jolanta Drużyńska. CZ. II " Zamach majowy - "coś w rodzaju rewolucji" - emisja 27.05 g. 21.05
"Zamach majowy 1926 roku poprzedzały spory polskich obozów politycznych. Słowa używane przez polityków w latach dwudziestych XX wieku przypominają jako żywo te z lat dwudziestych XXI stulecia. Odmienne były jedynie technologie przekazu. Przed majem 1926 roku skromniejsze były też aktywność obywatelska i mobilność społeczna, choć poziom zacietrzewienia polityków porównywalny. Porównywalny jest również podział na dwie Polski. Sto lat temu jedna byłą „za Dziadkiem” (Piłsudskim), druga zaś „przeciw Dziadkowi”.
[...]
„Zanim Witos został premierem „Nowy Kurier Polski” opublikował z nim wywiad o daleko idących skutkach. „Niechże wreszcie Marszalek Piłsudski wyjdzie z ukrycia, niechże stworzy rząd, niech weźmie do współpracy wszystkie czynniki twórcze, którym dobro państwa leży na sercu. Jeśli tego nie zrobi, będzie się musiało mieć wrażenie, że nie zależy mu naprawdę na uporządkowaniu stosunków w państwie – mówił Witos […]
Na odpowiedź Piłsudskiego Witos nie musiał długo czekać, gdyż ten już 10 maja udzielił wywiadu „Kurierowi Porannemu”, który miał się ukazać następnego dnia. Trudno było oczekiwać, że będzie to wypowiedź łagodna w formie i treści. […] „I staję do walki, tak jak poprzednio, z głównym złem państwa; panowaniem rozwydrzonych partii i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści”.
Andrzej Chwalba- „Maj 1926. Zamach, którego miało nie być” - fragment