„Można było mieć zastrzeżenia do jego sposobu bycia. Ale nikt, kto poważnie i głęboko zetknął się z działalnością wywiadowczą tego oficera , nie mógł mu odmówić wielkiego samorodnego talentu w tym kierunku i nie doceniać jego pracy" – pisał o Janie Henryku Żychoniu , ppłk Stefan Mayer szef Wydziału Wywiadowczego II Oddziału SGWP. O jednym z najaktywniejszych i najefektywniejszych oficerów wywiadu wojskowego przed II wojną i w czasie wojny mówił Andrzej Brzeziecki, historyk i publicysta autor książki "Wielka gra majora Żychonia. As wywiadu kontra Rzesza" .Program prowadziła Jolanta Drużyńska.
J.Drużyńska rozmawia z A.Brzezieckim
Postać Jana Henryka Żychonia jest wielobarwna, kontrowersyjna i tragiczna. Jako młody chłopak uciekł z domu do Legionów, walczył o granice odrodzonej Polski, był oficerem wywiadu niestroniącym od brutalnych metod, godnym przeciwnikiem niemieckiej Abwehry; wzbudzał też kontrowersje swoim nieokrzesaniem i zamiłowaniem do alkoholu. Zainicjował szereg ważnych akcji wywiadowczych, w tym najsłynniejszą „Wózek”, polegającą na inwigilacji niemieckich przesyłek pocztowych przewożonych przez polskie Pomorze. Podczas II wojny światowej Żychoń został bezpodstawnie oskarżony o współpracę z Abwehrą. Uniósł się honorem, rzucił stanowisko, zgłosił się na front – i zginął pod Monte Cassino.
( "Wielka gra majora Żychonia. As wywiadu kontra Rzesza" . , Wydawnictwo Literackie 2021 fr z opisu wydawcy książki )
Według świadków podobno ostatnie słowa, jakie miał wypowiedzieć przed śmiercią w szpitalu polowym 17 maja 1944 brzmiały "Za Polskę i dla Polski" .