Tabu było integralną częścią doświadczenia życia w PRL. Co było nieakceptowalne, niewygodne, budzące niesmak czy wstyd, co towarzyszyło polskiej rodzinie przez cały czas trwania Polski Ludowej, a co udało się przełamać. O nieoczywistym wizerunku PRL-u z perspektywy „rodzinnej wojny” domowej w programie „Historia kołem się toczy” mówiła dr hab. Barbara Klich – Kluczewska, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyczka zajmująca się historią społeczno-kulturową Europy Środkowej i Wschodniej w XX wieku, historią rodziny, historią kobiet i płci oraz historią dzieciństwa. Autorka i współautorka szeregu publikacji, książek dotyczących tej tematyki m. in. „ Rodzina, tabu i komunizm Polsce”, „Kobiety w Polsce 1945-1989. Nowoczesność – równouprawnienie – komunizm", „Ludowa historia kobiet”. Program prowadzi Jolanta Drużyńska
"Mimo, że historia rodziny i prywatności jest dziś jednym z ważnych wątków badań nad historią społeczną komunizmu w Europie Środkowo – wschodniej temat ten pozostaje nadal na marginesie zainteresowań polskiej historiografii (…)
Tabu jest częścią życia każdej społeczności i nieustannie oddziałuje na rządzące nią normy, mając za zadanie – jak dowodziła Mary Douglas – redukcję wspólnotowego poczucia chaosu. Tabu było także integralną częścią doświadczenia życia w PRL (…)
Samotne macierzyństwo to zjawisko o długiej historii, któremu towarzyszyło głęboko zakorzenione negatywne wyobrażenie społeczne (…) Jest to przypadek utrzymywania się społecznego tabu, przykład ciągłości historycznej wbrew wielkim politycznym transformacjom, która zostaje zachwiana dopiero w ostatniej dekadzie PRL. Przypadek rozwodu to fenomen (…) słabo społecznie rozpoznany, ale w pełni akceptowalny w PRL na gruncie prawnym. Jest więc to w sensie powszechnej dostępności nowość będąca przykładem oswajania, transformacji od tabuizacji aż po bardzo powolną i warunkową akceptację. Zjawisko przemocy w rodzinie (..) pomimo, że było definiowane w kategoriach wykroczenia i przestępstwa, czyli prawnie potępiane, funkcjonowało znakomicie poza granicami prawa, a wspólnoty rodzinne i sąsiedzkie unikały jednoznacznego określenia swojego stanowiska w tej sprawie. Oficjalnie propagowana malejąca akceptacja dla kultury przemocy jako regulatora wewnątrz rodzinnych czy szerzej – międzyludzkich pozostawała w sferze sprzeczności z dominującymi przekonaniami na temat stosowania siły w relacjach z drugim człowiekiem i hierarchicznością polskiej rodziny.. Ta sprzeczność między potępieniem i tolerancją, szczególnie wyraźna w 2. połowie XX wieku, zaowocowała ( …) postępującą tabuizacją zjawiska (…) Analiza publicznej debaty o aborcji stanowi przykład wyjątkowej w PRL i głośnej, otwartej debaty o zjawisku tabuizowanym na gruncie religijnym,, politycznym i społecznym (…) Debata ta była bez wątpienia przełomem w dziejach aborcji w PRL...
B. Klich- Kluczewska - „Rodzina, tabu i komunizm w Polsce. 1956 -1989”, Kraków 215 ( fragmenty)