Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Słowianofilstwo… nie tylko dla Polaków – Feliks Koneczny

1 listopada 2022 roku minęła 160. rocznica urodzin Feliksa Konecznego jednego z najbardziej znanych historyków przełomu XIX i XX wieku, także dwudziestolecia międzywojennego, historiozofa bibliotekarza, krytyka teatralnego, publicysty także twórcy oryginalnej koncepcji cywilizacyjnej, krakowianina z urodzenia. Od 2021 roku krakowska Fundacja Kwartalnika „Wyklęci” wydaje działa zebrane historyka, pokazując rozległość i różnorodność zainteresowań Konecznego. Najnowsze tomy VI i VII przynoszą m.in. teksty historyczne skierowane do najmłodszych, jak również artykuły historiozofa odnoszące się do tzw. sprawy słowiańskiej będącej w opozycji do propagowanego przez Rosję panslawizmu, który był wg Konecznego „cudaczną utopią”. O tej ciekawej, zapomnianej a wciąż w swej wymowie aktualnej idei słowiańskiej mówił w historycznej odsłonie Koła Kultury Kajetan Rajski, redaktor naczelny Kwartalnika „Wyklęci”, opiekun serii „Dzieł zebranych” Feliksa Konecznego. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Słowianofilstwo… nie tylko dla Polaków – Feliks Koneczny
okładki książek "Słowianoznawstwo..." i "Dzieje Śląska" fot. serwis Polona

J.Drużyńska rozmawia z K.Rajskim

Słowianoznawstwo a słowianofilstwo.

Przemówienie Feliksa Konecznego na założenie „Towarzystwa Słowiańskiego” w Krakowie w roku 1913

(fragment)

Zapał w duszy, lecz w czynach niech będzie rozsądek; zapał niech wypływa z miłości przedmiotu, z nadziei, że idąc w kierunku słowiańskim, choć dzieciom naszym, jeśli nie sobie, przyspieszymy Polskę, i z wiary, lecz nie dziecinnej, ale męskiej, głębokiej, która nie obawia się wątpliwości, lecz oparta jest na ich rozwiązaniu i pokonaniu. Dojrzały umysł staje się zwolennikiem idei tylko przez wszechstronne poznanie wszystkiego, co jej dotyczy, słowem, przez znawstwo przedmiotu. Najpierw tedy słowianoznawstwo, a potem słowianofilstwo! Tego porządku musi się trzymać i nasze stowarzyszenie, inaczej zawisnęło by w powietrzu.

Gdyby sprawa słowiańska miała polegać na samym plemiennym powinowactwie krwi, należałoby pozostawić ją w spokoju antropologom; szkoda byłoby czasu i atłasu, żeby na samej idei plemiennej opierać jakieś wnioski polityczne czy kulturalne. Byłoby to zaś spóźnionym wynajdywaniem prochu, gdyby w imię pobratymstwa zmierzać na ziemiach słowiańskich do wytworzenia kultury, a gdyby chciano kultury jakiejś specyficznie „słowiańskiej” byłoby to sztuczną pozą dla taniej oryginalności, a w istocie rzeczy wolne żarty z rozsądku; bo jeżeli w robotach słowiańskich ma chodzić tylko o „zbliżenie kulturalne” czy „wzajemność kulturalną”, jakaż różnica pomiędzy stosunkiem do narodu pobratymczego słowiańskiego, a jakiegokolwiek innego, choćby nawet najbardziej wrogiego? czyż nie jednako chętnie tłumaczy się i czyta coś z rosyjskiego, czy z japońskiego, skoro tylko jest coś dobrego? Toteż gdyby pomiędzy Słowianami zachodziły tylko względy pobratymstwa krwi – nie byłoby sprawy słowiańskiej. Nie dlatego winniśmy się zajmować sprawami słowiańskimi, że to nasi pobratymcy; samo pokrewieństwo plemienne nie stanowi jeszcze o niczym (rodzonym bratem można mieć Kaina!); nie dlatego, żeby to miało być wyrazem sympatii; bo wrogów trzeba znać jeszcze dokładniej, niż przyjaciół – lecz dlatego, ponieważ wymaga tego interes narodowy polski.

Używanie w życiu publicznym pojęć sympatii i antypatii jest nałogiem, którego czas już się oduczyć! Nie nabędzie siły polityka polska, póki się nie pozbędziemy tego narowu, godnego dziecinnej zaiste lekkomyślności. Czas już powiedzieć sobie wyraźnie, że podkopuje siłę narodu, że na manowce wiedzie myśl polską, zabagnia naszą zdolność polityczną i wywodzi nas tylko na pośmiewisko innych narodów, umiejących działać praktycznie – kto przy roztrząsaniu sprawy publicznej wojuje argumentem sympatii i antypatii. Zakorzeniona wśród nas niewłaściwość ta jest oznaką niewątpliwą braku dojrzałości politycznej. Toteż założyciele „Towarzystwa Słowiańskiego” dalecy są od tego, żeby chcieć krzewić jakieś mgliste „sympatie słowiańskie”, o których nie można by powiedzieć jasno, do czego właściwie mają zmierzać!... Nam chodzi po prostu o polskie interesy narodowe i z otwartą przyłbicą, z całą szczerością wyznajemy i głosimy wobec całej Słowiańszczyzny, że zapatrujemy się na nią ze stanowiska polskiego, a idziemy ku niej nie dla jakichkolwiek sympatii, lecz dla wzajemnego obliczenia interesów....

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"