Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Zamanifestujmy naszą solidarność…” - Marzec ‘68 w Tarnowie

„Ludu Tarnowa!!! My młodzież tarnowska w pełni solidaryzujemy się z patriotyczną młodzieżą studencką stolicy protestującą w obronie wolności i demokracji…" - to treść jednej z ulotek, od których rozpoczął się tarnowski Marzec ‘68. O historii tarnowskiego „Marca” w programie RK i IPN mówił dr Marcin Kasprzycki, historyk i politolog z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Krakowie, autor m.in. książek poświęconych aparatowi bezpieczeństwa w Nowym Sączu i Tarnowie, redaktor i współredaktor tomów wyboru dokumentów dotyczących działalności KPN w Krakowie i krakowskiego NZS, a także eseju o tym „Jak rozpętano „Marzec" w Tarnowie”. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

„Zamanifestujmy naszą solidarność…” - Marzec ‘68 w Tarnowie
Rewers jednej z ulotek „marcowych”, źródło AIPN / Zdjęcie sygnalityczne J. Barczyńskiego, wykonane w X 1969 r. źródło AIPN

Posłuchaj audycji

Marcowy bunt w Tarnowie

Wydarzenia Marca ’68 rozegrały się w największych miastach akademickich Polski, ale nie tylko. Takim nieoczywistym miejscem na mapie marcowego buntu był również Tarnów.

W tym osiemdziesięciojednotysięcznym mieście na prawach powiatu, w którym nie licząc Studium Nauczycielskiego, uruchomionego w roku szkolnym 1967/1968 i diecezjalnego Wyższego Seminarium Duchownego, nie było żadnej wyższej uczelni ani jej filii. Mimo tego w dniach 20-21 marca, doszło do solidarnościowych manifestacji z protestującymi studentami Warszawy i Krakowa.

Ich inicjatorem okazał się Jerzy Barczyński, dwudziestoletni robotnik Zakładów Azotowych. Pod wpływem audycji Radia Wolna Europa, a także przekazu mediów krajowych postanowił wezwać tarnowian do solidarności ze studentami protestującymi w dużych ośrodkach akademickich. 13 marca Barczyński wykonał i rozpowszechnił w różnych miejscach Tarnowa ulotki, w których wskazał miejsce, datę i czas manifestacji: 20 marca, godz. 17.30, Plac Kazimierza Wielkiego pod pomnikiem Adama Mickiewicza.

Awers i rewers jednej z ulotek „marcowych”, źródło AIPN

Mimo, że bezpieka o ulotkach dowiedziała się już 14 marca, nie dość energicznie przystąpiła do spacyfikowania tego planu. Również władze partyjne nie doceniły siły oddziaływania apelu skierowanego do mieszkańców. Wprawdzie Komitet Powiatowy PZPR wdrożył pewne środki zaradcze, ale były one niewystarczające i skupiły się w zasadzie na młodzieży szkół średnich. Dlatego 20 marca tarnowskie władze z niedowierzaniem obserwowały, to co się wydarzyło się na Placu Kazimierza Wielkiego i innych miejscach Starego Miasta.

Zdjęcie sygnalityczne J. Barczyńskiego, wykonane w X 1969 r. źródło AIPN

Bardzo szybko znalazły odpowiedź na wystąpienie, które przerodziło się w bunt przeciwko zakłamaniu władz. Ukuły tezę w myśl której to „zdegenerowany element młodzieżowy” pod wpływem napływających informacji o wydarzeniach w Warszawie i Krakowie, a także obecność młodzieży akademickiej, studiującej w Krakowie, która przyjechała do rodzinnego miasta, przyczyniły się do tego, że protest w mieście doszedł do skutku.

Według milicji łącznie w ciągu dwóch dni zatrzymano 85 osób dorosłych i 10 nieletnich. Później liczba ta wzrosła do 104 osób oraz 11 nieletnich, których umieszczono w Izbie Dziecka.

Zatrzymanych bardzo szybko dotknęły represje. Sąd Powiatowy w Tarnowie skazał 20 osób, a kolegia karno-administracyjne 16. Bezpieka początkowo przyjęła, że autor ulotek znalazł się w gronie zatrzymanych, dlatego nie prowadziła żadnych działań operacyjnych. Dopiero, gdy w sierpniu 1968 r., po interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w mieście ponownie pojawiły się ulotki, tym razem nawołujące do udziału w manifestacji przeciwko tej agresji, SB zmuszona była wznowić poszukiwania. Przeanalizowała kilkanaście tysięcy dokumentów pracowników Zakładów Azotowych, jednak nie potrafiła wpaść na trop autora ulotek.

Jedna z ulotek z sierpnia 1968 r., źródło AIPN

Dopiero 11 października 1969 r. Barczyński wezwany na rutynowe przesłuchanie, nie wiedząc, że SB takie środki zastosowała wobec wielu mężczyzn przed nim, po standardowym pytaniu, co wie na temat „marcowych” ulotek, przyznał się do ich sporządzenia i kolportażu. Po wydaniu postanowienia o tymczasowym aresztowaniu, został przewieziony do Centralnego Więzienia przy ul. Montelupich w Krakowie. 22 stycznia 1970 r. Sąd Powiatowy w Tarnowie skazał go na pół roku więzienia. Ponieważ na poczet kary zaliczono mu okres od momentu aresztowania, na wolność wyszedł w kwietniu 1970 r.

M. Kasprzycki (IPN) /jd

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego