Rafał Lemkin, polski prawnik żydowskiego pochodzenia, twórca pojęcia „genocide” bardzo wyraźnie łączył zagładę elit i inteligencji z istotą ludobójstwa. Dla niego mordowanie profesorów, duchowieństwa, polityków czy artystów nie było „skutkiem ubocznym” wojny, ale świadomą strategią niszczenia narodu jako całości. O zagładzie polskiej inteligencji w czasie okupacji niemieckiej w programie "Historia kołem się toczy" w cyklu RK i IPN „Posłuchaj historii” mówi dr hab. Joanna Lubecka, pracownik naukowy UPJPII i Biura Badań historycznych IPN w Krakowie, autorka monografii „Niemiecki zbrodniarz przed polskim sądem. Krakowskie procesy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym” oraz wielu publikacji naukowych i popularno – naukowych dotyczących historii Trzeciej Rzeszy, stosunków polsko - niemieckich, niemieckiej pamięci i polityki historycznej. Program prowadzi Jolanta Drużyńska.
„Naród można zniszczyć bez wymordowania wszystkich jego członków —
wystarczy zniszczyć jego elity, kulturę i zdolność przekazywania wiedzy” – Rafał Lemkin
W postulatach Rafała Lemkina polskiego i amerykańskiego karnisty pochodzenia żydowskiego, twórcy pojęcia „ludobójstwo” i projektu konwencji dotyczącej przeciwdziałaniu ludobójstwu integralną częścią zbrodni ludobójstwa jest zamiar zniszczenia grupy etnicznej, narodowej, rasowej lub religijnej. Sprawcy należy uwodnić intencję wyniszczenia i premedytację działania. Co więcej w jego koncepcji ludobójstwa karalny jest już sam zamiar (dolus specialis), nawet jeśli czyn nie dojdzie do skutku. Karalność samego zamiaru oznacza również udowodnienie intencji oraz świadomego działania w celu całkowitego zniszczenia określonej przez Lemkina grupy, co w praktyce było i jest niezwykle trudne. W przypadku zbrodni przeciwko ludzkości oceniane są przede wszystkim znamiona, skutki czynu, co z oczywistych względów znacznie łatwiej udowodnić. Jeśli nie da się udowodnić, że istnieje dolus specialis, czyn może zostać zakwalifikowany jako zbrodnia przeciw ludzkości lub zbrodnia wojenna.
W Konwencji w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa uchwalonej przez ONZ w grudniu 1948 roku wbrew woli i postulatom Lemkina nie umieszczono grup społecznych (są jedynie religijne, etniczne, rasowe)
Ludobójstwo według Lemkina nie musi mieć jednak charakteru natychmiastowej fizycznej eliminacji. Może być procesem długim, modyfikowanym w czasie, elastycznym. Nie zmienia się tylko cel. Jedną ze skuteczniejszych metod eksterminacji narodu - jak uważał Lemkin - jest likwidacja elit, inteligencji. Można to robić na wiele sposobów. Lemkin wyróżnił 8 technik ludobójczych ( ludobójstwo moralne,polityczne, kulturowe, ekonomiczne, fizyczne, biologiczne, społeczne, religijne) i każda z nich może być stosowana do zagłady inteligencji a tym samym zatracenia poczucia tożsamości danej grupy, więc w gruncie rzeczy do jej zniszczenia.
(J.Lubecka)
„Według licznych źródeł dalekosiężnym celem przywódców narodowosocjalistycznych zaraz po eksterminacji Żydów była również zagłada narodu polskiego z wyjątkiem tej jego części, która miałaby zostać pozostawiona w charakterze przymusowej siły roboczej. Jak pisał Himmler w swojej barbarzyńskiej notatce z 1940 roku: „Polacy, którzy przeżyją, mają pozostawać do dyspozycji narodu niemieckiego jako pozbawiona własnej kultury siła robocza wykorzystywana do pracy przy budowie ulic, w kamieniołomach itd.” We wrześniu 1941 roku fanatyczny gauleiter Arthur Greiser głosił: „Führer wysłał mnie tutaj w celu przeprowadzenia eksterminacji narodu polskiego” . Generalny gubernator Hans Frank doskonale zaś zdawał sobie sprawę ze znaczenia swoich słów, gdy w 1944 roku zakrzyknął: „Kiedy wreszcie wygramy tę wojnę, zetrzemy na miazgę Polaków, Ukraińców i wszystkich tych, którzy jeszcze się tutaj kręcą” (14.1.1944) W głowach najwyższych przywódców nazistowskich z całą pewnością kiełkowały plany dalece wykraczające poza zagładę inteligencji, oni sami zaś upojeni świadomością swej władzy nawet nie starali się tych zamiarów ukrywać (…) Polski historyk Czesław Madajczyk (1987) nie miał wątpliwości, że głównym celem nazistowskich Niemiec była całkowita zagłada narodu polskiego . W 1986 roku prof. Władysław Bartoszewski stwierdził natomiast, że wielu Niemców do dziś nadal nie zdaje sobie sprawy z faktu, że oprócz „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” to właśnie polski problem stanowi swoistą hipotekę historyczną, nawet jeśli niektórzy starają się tego nie dostrzegać …”
Dieter Schenk : "Zagłada polskiej inteligencji jako forma ludobójstwa" ( fragment) w: Studia nad Totalitaryzmami i Wiekiem XX