Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Patrioci czy zdrajcy? Rurarz, Spasowski - ucieczka ambasadorów PRL

19 grudnia 1981 r. o azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych prosi Romuald Spasowski, ambasador PRL w Waszyngtonie. Cztery dni później w Ambasadzie USA w Tokio zjawia się wraz z rodziną ambasador Zdzisław Rurarz i prosi także o azyl polityczny. Następnego dnia zostaje wywieziony do Stanów Zjednoczonych. Dlaczego doświadczeni dyplomaci PRL, członkowie komunistycznego establishmentu, zdecydowali się na tak radykalny krok? Jakie były konsekwencje ich ucieczek? O tym w programie RK i IPN „Posłuchaj historii” mówił historyk i politolog dr hab. Patryk Pleskot, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, naczelnik Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Warszawie, autor dwutomowej książki „Rurarz, Spasowski – żywoty równoległe. Wokół ucieczek ambasadorów PRL w grudniu 1981”. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.

Patrioci czy zdrajcy? Rurarz, Spasowski - ucieczka ambasadorów PRL
Zdzisław Rurarz podczas spotkania w National Press Club, 31 XII 1981 r. Archiwum IPN. Romuald Spasowski, lata osiemdziesiąte. Archiwum IPN

J.Drużyńska rozmawia z P.Pleskotem

Wprowadzenie stanu wojennego w Polsce miało przynajmniej dwie konsekwencje w sferze dyplomatycznej, których nie spodziewała się ekipa gen. Wojciecha Jaruzelskiego. 19 grudnia 1981 r. o azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych poprosił Romuald Spasowski, ambasador PRL w Waszyngtonie. Cztery dni później na podobny krok zdecydował się polski przedstawiciel w Tokio Zdzisław Rurarz, który został szybko przewieziony do USA.

Jak to się stało, że dwaj doświadczeni dyplomaci PRL, członkowie komunistycznego establishmentu, pełniący podobne ważne funkcje – ambasadora w Waszyngtonie i ambasadora w Tokio – zdecydowali się wystąpić o azyl polityczny w Stanach Zjednoczonych? Można zaryzykować stwierdzenie, że dramatyczna decyzja obu PRL-owskich notabli i ich najbliższej rodziny stanowiła pod pewnymi względami równie silny propagandowy cios dla reżimu gen. Jaruzelskiego jak protesty przeciw stanowi wojennemu organizowane w najróżniejszych rejonach świata.

Dlaczego dyplomaci zdecydowali się na tak radykalne posunięcie? Dlaczego postanowili zerwać z systemem, któremu służyli przez kilkadziesiąt lat? Czy kluczowe okazały się nakaz sumienia i niezgoda na siłowe zdławienie „Solidarności”? Czy w grę wchodziły bardziej prozaiczne względy osobiste? A może istotną rolę odegrały zachodnie (i nie tylko) służby specjalne?

Publikacja „Rurarz, Spasowski – żywoty równoległe. Wokół ucieczek ambasadorów PRL w grudniu 1981” jest próbą odpowiedzi na te pytania.

P.Pleskot/jd

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec