"To była ciężka walka, najcięższa bo wśród swoich i ze swoimi" - pisał gorzko w jednym z tekstów Ignacy Matuszewski oficer wywiadu, literat, polityk, ekonomista i publicysta. Jego zasługi i wielkość przez dziesięciolecia były zapomniane. Dlaczego? O Ignacym Matuszewskim w Kole Kultury rozmawiali: dr hab. Sławomir Cenckiewicz, prof. Akademii Sztuki Wojennej, dyr. Wojskowego Biura Historycznego, autor wyboru i opracowania pierwszego w Polsce wydania "Pism wybranych Ignacego Matuszewskiego" (IPN/WBH), dr Krzysztof Kloc z Instytutu Historii i Archiwistyki UP oraz dr Paweł Chojnacki - badacz dziejów polskiej emigracji. Program prowadziła Jolanta Drużyńska.
Posłuchaj wypowiedzi
Ignacy Matuszewski (1891-1946) jeden z najwybitniejszych, a zarazem najbardziej niedocenianych polityków polskich XX wieku. Pułkownik Wojska Polskiego, dyplomata, minister, utalentowany publicysta i polemista, współpracownik Józefa Piłsudskiego, który po śmierci marszałka znalazł się w opozycji do obozu rządowego.
Ignacy Matuszewski to także oficer wywiadu, literat, ekonomista i geopolityk. "Jego zasługi i wielkość zostały zapomniane - pisze Sławomir Cenckiewicz - Tylko od czasu do czasu straszyli nim komuniści, przypominając przede wszystkim działalność Matuszewskiego w Ameryce". [...] Wybór tekstów Ignacego Matuszewskiego z lat 1912 - 1946 stanowi zdecydowaną większość jego dorobku publicystycznego. Apogeum jego politycznej publicystyki przypada na lata II wojny światowej. Był wówczas "pierwszym piórem" sprawy polskiej, budzącym zgodną nienawiść Moskwy, Berlina, Londynu i Waszyngtonu".
"Na jego pismach przyszłość uczyć się będzie, czego nie należało robić, czemu nie należalo ufać i co, i jak powinni Polacy na emigracji uczynić, aby zapobiec nieszczęściom, które Polskę dotknęły, albo rozmiar ich umniejszyć, albo zawczasu do nich się przygotować [...] Matuszewski może i powinien być przykładem i sztandarem. To, co on uczynił - uczynił bowiem poza wygodnemi drogami, któremi iść mogli oficjalni przywódcy emigracji; w czasie honorów, aeroplanów i subwencji Matuszewski działał już jak wygnaniec, zostawiony samemu sobie, działał, że tego patetycznego słowa użyjemy - jako pielgrzym wolności.
Jego dzieło, wciąż i na zawsze żywe, dowiodło, że nie wygodni podróżnicy wolności, ale on, pielgrzym miał rację" - Jan Lechoń (za: "Ignacy Matuszewski. Nie ma wolności bez wielkości. Pisma wybrane T. I)