Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hipisi - długowłosi buntownicy z PRL

O młodzieżowej kontrkulturze w PRL, jej poszukiwaniach miejsca w socjalistycznej rzeczywistości, walce ludowej władzy z młodymi buntownikami, ale też o tragicznym końcu ruchu Jolanta Drużyńska rozmawiała z historykami: Bogusławem Traczem, autorem książki "Hippiesi, kudłacze, chwasty. Hipisi w Polsce w latach 1967 -1975 " pracownikiem katowickiego IPN oraz z profesorem Ryszardem Terleckim, dziś znanym politykiem prawicy a na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku nieformalnym przywódcą krakowskich hipisów.

Hipisi - długowłosi buntownicy z PRL
Hipisi na zlocie w Częstochowie w sierpniu 1971 r., fot. Ze zbiorów IPN w Katowicach

Posłuchaj wypowiedzi

Jolanta Drużyńska: Hipisi wcale nie byli masowym ruchem młodzieżowym, można by powiedzieć, że nawet elitarnym, choć nie wiem czy w ich przypadku akurat to słowo jest odpowiednie. A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieniło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej.
Panie profesorze nie obrusza się pan dziś, że ciągle wypominają panu tę hipisowską przeszłość i ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki : Na szczęście nie wypominają mi tego zbyt często, więc nie jest aż tak źle. Mam też wrażenie, że wiele więcej już na ten temat nie mogę powiedzieć, ale jak przystało na weterana wspominam różne epizody z tamtych czasów, choć czasem rzeczywiście może to być już nużące.

Dlaczego wymyślił sobie Pan ksywkę "Pies" ?

Ryszard Terlecki: Nie, to nie ja sobie ją wymyśliłem. Jest taka opowieść o tym, jak powstał ten pseudonim. Pewnego razu z grupą moich przyjaciół jechaliśmy szosą E-7 z Krakowa w kierunku Pomorza. Gdzieś pod Skarżyskiem zatrzymała nas milicja i zaczęła nas spisywać. W pewnym momencie jeden milicjant pyta się, dlaczego tak dziwnie wyglądamy: długie włosy, kolorowe stroje a drugi milicjant wyjaśnia mu, że jesteśmy hipisami. Wtedy ten, który spisywał w kajecie notatkę służbową z zatrzymania pyta, jak się pisze tę nazwę. A my mu tłumaczymy, że najpierw "hip" a potem "pies" I w taki sposób powstał ten pseudonim. Więcej

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"