To nie sztuka posadzić kwiaty ze sklepu. Sztuką jest stworzenie na małej, miejskiej przestrzeni prawdziwego ogrodu - w którym przenikają się się drzewa, krzewy i kwiaty. Zorganizowanie takiego miejsca wymaga wyczucia, znajomości przyrody i pasji, bez której ogród nie zyskałby swojego charakteru. Taki właśnie jest ogródek Celiny i Wojciecha Mierzwów - przy bloku stworzyli kawałek naturalnej, bioróżnorodnej przestrzeni, która jest częścią ich mieszkania, bo wychodzi się do niej przez balkon.
Posłuchaj wypowiedzi
Stworzyli kawałek raju na przyblokowej glinie i kamieniach. Wyrównali wertepy, przywieźli ziemię i zaczęli budować zielony azyl pośród miejskiej pustyni.
Ich ogródek wielokrotnie zdobywał nagrody w konkursach Miasto Ogród organizowanych przez Kraków. Jury doceniało niepowtarzalny nastrój stworzony dzięki wprowadzeniu różnorodnych gatunków drzew, krzewów i kwiatów. Uwagę zwracały też elementy małej architektury, doskonale wkomponowane w masę urokliwej zieleni.
Ewa Szkurłat odwiedziła ogródek Celiny i Wojciecha Mierzwów na Woli Duchackiej.