1 września został zamknięty "Program ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły". To skutek zastrzeżeń jakie zgłosiła do niego Komisja Europejska. Według urzędników z Brukseli nasz kraj powinien mieć opracowania dotyczące gospodarowania wodami dla całych rzek, a nie tylko ich górnego biegu.
Posłuchaj wypowiedzi
"Organizacje pozarządowe spodziewały się takiej decyzji" - twierdzi Paweł Augustynek-Halny z Polskiego Związku Wędkarskiego. Wg niego w programie przeważały inwestycje hydrotechniczne, zbyt mało było rozwiązań prośrodowiskowych jak np. zwiększania retencyjności rzek czy planów wykupu gruntów.
Program obejmował 5 województw, dzięki niemu zrealizowano 56 projektów , które kosztowały prawie 75 milionów złotych. W jego ramach powstały również mapy terenów zagrożonych powodziami stulecia, czyli wezbraniem rzek występującym raz na sto lat. Specjaliści wyliczyli, o ile podczas opadów deszczu wzrośnie poziom wody w ciekach. Na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego można już sprawdzić, które tereny w dorzeczu Raby są zagrożone powodzią.
Niestety nadal nie ma przepisów, które zakazywałyby budowania na terenach zagrożonych "powodziami stulecia". Wg ostrożnych szacunków mogą one wejść w życie za trzy lata - kiedy to Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej opublikuje mapy terenów zagrożonych zalaniem dla całej Polski.
Wraz z likwidacją programu dla górnej Wisły pełnomocnikiem ds. tego programu przestał być wojewoda małopolski Jerzy Miller. To on koordynował prace na obszarze 5 województw, teraz jego kompetencje ograniczą się tylko do Małopolski. Rozpoczęte i niezakończone inwestycje będą kontynuowane w 2014 i 2015 roku.
Audycję z cyklu Ekospotkania przygotowała Ewa Szkurłat