Nature Restoration Law (NRL) to unijne rozporządzenie dotyczące odbudowy zasobów przyrodniczych, będące inicjatywą Komisji Europejskiej. Zgodnie z planami Komisji Europejskiej do 2030 r. należy odbudować co najmniej 30 proc. siedlisk znajdujących się w złej kondycji. Ma to m.in. dotyczyć obszarów rolniczych, ale także lasów, rzek, mórz, mokradeł, i co ważne – miast. Priorytetowymi są obszary Natura 2000. W kolejnych latach ten współczynnik rośnie. W 2040 r. odbudowanych ma być przynajmniej 60 proc. siedlisk będących w złej kondycji. W 2050 r. ten odsetek ustalono na co najmniej 90 proc. Czy Polska powinna poprzeć te zmiany? - Ewa Szkurłat zapytała o to prof. Tadeusza Zająca z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie.
Posłuchaj wypowiedzi
Premier Donald Tusk ogłosił, że zamierza zablokować prawo odbudowy zasobów przyrodniczych. Kilkanaście polskich organizacji pozarządowych opublikowało apel do rządu o poparcie nowego prawa, które wg nich może pomóc m.in. w zapobieganiu suszy i degradacji środowiska. Podobny list wystosowało ponad 200 polskich naukowców.
Obecnie rozwiązania te popiera 19 z 27 państw członkowskich.Na poziomie europejskim prawo jest krytykowane m.in. przez Szwecję, Belgię, Włochy, Austrię i Węgry. Zwolennikami wspierania zagrożonych ekosystemów są rządy Czech, Niemiec, Francji, Litwy, Irlandii czy Hiszpanii. Głosowanie nad proponowanymi przepisami odbędzie się 17 czerwca.