Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Miejskie pasieki - nowy sposób na hodowlę pszczół w Krakowie

Jak smakuje miejski miód? Ule w sercu miasta nie są fanaberią. Miejskie pasieki z powodzeniem funkcjonują w wielu europejskich miastach np. w Londynie czy Kopenhadze. W Krakowie funkcjonuje nawet 200 miejskich uli, ale nie wszyscy hodowcy to profesjonaliści. O hodowli pszczół w  Krakowie Małgorzata Nieciecka-Mac rozmawia z  wiceprezesem Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie Przemysławem Szeligą.

Miejskie pasieki - nowy sposób na hodowlę pszczół w Krakowie
fot. pixabay.com

Posłuchaj wypowiedzi

O ile w Krakowie nie ma problemu, z postawieniem sobie ula,  o tyle we Wrocławiu i  Lublinie obowiązują przepisy, które na to nie pozwalają. - Kraków jest miejscem, gdzie jest wiele ogrodów,  terenów zielonych. Nie ma tu pestycydów i całej tej chemii rolniczej, czyhających na pszczoły na wsi - argumentuje wiceprezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Krakowie Przemysław Szeliga. - Wielu uważa, że najlepszym miejscem na prowadzenie pasieki jest las, środowisko wiejskie, gdzie pszczoły mają dostęp do upraw rzepaku i gryki, że to jest raj dla pszczół, a to nie do końca prawda - dodaje Szeliga. 

W Krakowie funkcjonuje Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie  miasta. Tam znajdują się  informacje, gdzie i na jakich zasadach można w Krakowie hodować pszczoły. Według wytycznych teren, na którym stanie pasieka musi być odgrodzony i znajdować się w  odległości 15 metrów od ogrodzenia sąsiadów. - Odległość można zmniejszyć do 4 metrów, ale wtedy należy zapewnić pszczołom jakąś naturalną przeszkodę o wysokości 3 metrów po to, żeby wylatując z ula osiągały pułap ponad wysokością człowieka - wyjaśnia wiceprezes WZP.  

Organizacje pszczelarskie, których jest w Krakowie kilka, organizaują szkolenia, kursy, konferencje i wyjazdy edukacyjne, na których można nauczyć się utrzymywać te pracowite owady. - Zanim zabierzemy się za przygodę pszczelarską, warto najpierw poznać pszczelarza, z wieloletnim doświadczeniem i stworzyć relację uczeń-mistrz - dodaje Szeliga. Hodowla tez nie jest łatwa. Aby przygotować adepta do zawodu Przemysław Szeliga , jak sam twierdzi, potrzebuje 2 lat. Po tym okresie uczeń może stawiać pierwsze samodzielne kroki w utrzymaniu pasieki.  "Wiedzy nie da się czerpać z internetu. Nie każdy też może zostać pszczelarzem. Żeby dobrze wykonywać ten zawód, nie można być uczulonym na pszczeli jad i należy być bardzo dobrym obserwatorem - wylicza Szeliga.

Strażnik miejski zabezpieczył rój pszczół w parku im. Jordana

Ubiegłoroczny sezon był katastrofalny pod względem zbiorów. Wiele pasiek nie zebrało miodu w ogóle. - Są miejsca w Małopolsce, gdzie pszczelarze bazowali na pożytku spadziowym, a od 3-4 lat ta spadź nie występuje. Trzeba więc pszczoły dokarmiać. - argumentuje prezes Związku Pszczelarzy w Krakowie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"